
Victoria Jimenez Kasintseva podczas rozgrywanego kilka dni temu turnieju WTA 500 w Meridzie sprawiła sensację, pokonując w drugiej rundzie Magdę Linette. Reprezentantka Andory z Meksyku przeniosła się do Indian Wells, tutaj musiała przedzierać się przez kwalifikacje i ponownie sprawiła niespodziankę. Wyeliminowała bowiem rywalkę rozstawioną z "1" w eliminacjach, która jednak po cichu liczy na to, że dostanie szansę gry w turnieju.

Turniej rangi WTA 500 w Meridzie zakończył się 1 marca, po tytuł sięgnęła Cristina Bucsa, która w finale pokonała Magdalenę Fręch. Inna z reprezentantek Polski, Magda Linette, na meksykańskich kortach nie spisała się tak dobrze. Wprawdzie pewnie wygrała pierwszy mecz, bo ograła Tatjanę Marię, ale już w drugiej rundzie dość nieoczekiwanie została wyeliminowana przez kwalifikantkę, Victorię Jimenez Kasintsevą.
Reprezentantka Andory już więcej niespodzianek nie sprawiła, w ćwierćfinale pokonała ją Shuai Zhang, a Kasintseva z Meridy przeniosła się do Indian Wells. Tutaj z racji niskiej pozycji w rankingu (do TOP 100 "wskoczyła" dopiero po turnieju w Meksyku), musiała przedzierać się przez kwalifikacje. Te zaczęła od trzysetowego boju z Włoszką, Lucrezią Stefanini, którą ostatecznie udało jej się pokonać.
Zobacz również:
Iga Świątek Pogrom w starciu Świątek i Rybakiny. Efektowne widowisko w Indian Wells
Mateusz StańczykWTA Indian Wells. Katie Boulter przegrała w kwalifikacjach
Rywalką pogromczyni Linette w decydującym meczu kwalifikacji była Katie Boulter, która w eliminacjach była rozstawiona z "1". Brytyjka sprostała roli faworytki w pierwszym meczu, bo w dwóch setach odprawiła Wiktoriję Tomową, przed starciem z Kasintsevą jej szanse również stały bardzo wysoko. Mowa bowiem o zawodniczce, która niespełna miesiąc temu wygrała turniej WTA 250 w Ostrawie.
Mecz rozgrywany na korcie numer 5 rozpoczął się tuż przed godz. 23 czasu polskiego we wtorek, początkowo spotkanie układało się po myśli Boulter. Brytyjka rozpoczęła starcie od gładkiego przełamania rywalki, z przewagą breaka pewnie zmierzała po zwycięstwo w secie. Kasintseva nie była w stanie odpowiedzieć rywalce, w końcówce ponownie straciła serwis, notowana obecnie na 64. miejscu w rankingu WTA zawodniczka z Wysp wygrała 6:2.
Drugi set zaczął się identycznie, reprezentantka Andory ponownie straciła podanie, przy stanie 1:3 musiała bronić dwóch break pointów. Wyszła jednak z opresji, po chwili przełamała Boulter i partia rozpoczęła się "od nowa", bo tablica wyników wskazywała rezultat 3:3. Brytyjka ciągle wywierała presję na niżej notowaną rywalkę, ta musiała ponownie bronić break pointów, ale zdołała wygrać seta 7:5 i doprowadzić do trzeciej, decydującej partii.
Tutaj scenariusz z dwóch pierwszych setów się powtórzył, pierwsze dwa gemy padły łupem Boulter. To był jednak szczyt możliwości Brytyjki, która zaczęła seryjnie przegrywać kolejne gemy, Kasintseva z kolei zwietrzyła okazję na wykorzystanie słabości rywalki, rozbiła ją w stosunku 6:2. I po 117 minutach gry przypieczętowała awans do drabinki głównej Indian Wells.
Boulter z kolei musi liczyć na to, że któraś z rywalek wycofa się z turnieju głównego, a ona zostanie "szczęśliwą przegraną" kwalifikacji. Taki los spotkał już Dalmę Galfi, która przegrała ostatni mecz eliminacji, ale w obliczu wycofania się Evy Lys z powodu kontuzji kolana, to ona otrzymała szansę od organizatorów turnieju.
Indian Wells (K)Finał03.03.202622:55ZakończonyKatie Boulter
Victoria Jimenez Kasintseva
Wszystko o meczuZobacz również:
Iga Świątek Świątek już po pierwszym starciu w Indian Wells. Muchova przetestowała formę Igi
Mateusz Stańczyk- Sabalenka nie mogła dłużej milczeć. Wielkie zmiany w jej teamie, oficjalnie ogłasza
- Dokonują koronacji. Fatalny werdykt dla Świątek. Wiadomość poszła w świat



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasKatie BoulterWTA Indian Wells