Już 26 marca reprezentacja Polski stanie przed szansą awansu na Mistrzostwa Świata 2026. Półfinałowe spotkanie z Albanią na PGE Narodowym w Warszawie będzie kluczowe. Niestety, selekcjoner Jan Urban ma powody do zmartwień. Problemy kadrowe nasiliły się po niedzielnym meczu włoskiej Serie A, gdzie urazu nabawił się Łukasz Skorupski, podstawowy golkiper kadry.
Skorupski opuścił boisko z opatrunkiem na lewej nodze, co może sugerować poważną kontuzję mięśniową. Bramkarz opuścił plac gry w spotkaniu pomiędzy Bologną a Sassuolo, a jego zespół wykorzystał już wszystkie dostępne zmiany. Polak dokończył mecz, ale z widocznym bólem i problemami z poruszaniem się, schodząc do szatni wyraźnie kulejąc.
Informacja o urazie Skorupskiego jest niezwykle niepokojąca nie tylko dla jego włoskiego klubu, walczącego o europejskie puchary, ale przede wszystkim dla polskiej reprezentacji. Choć ostateczna diagnoza nie jest jeszcze znana, każdy taki przypadek tuż przed decydującymi meczami barażowymi stanowi ogromne zmartwienie dla sztabu szkoleniowego.
Jan Urban ostateczną listę powołanych zawodników na baraże ogłosi w piątek, 20 marca, w godzinach popołudniowych. Selekcjoner już teraz musi mierzyć się z innymi absencjami, takimi jak kontuzjowany Matty Cash. Uraz Skorupskiego może znacząco wpłynąć na plany trenera i plany awansu na trzeci z rzędu mundial.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja ta jest szczególnie istotna dla kibiców w Polsce. Mecze barażowe to kluczowy moment dla polskiej piłki nożnej, a potencjalna absencja podstawowego bramkarza może mieć znaczący wpływ na szanse drużyny narodowej w walce o awans na światowy czempionat. Wielu mieszkańców naszego regionu z uwagą śledzi losy kadry i liczy na sukcesy.