Dariusz Michalczewski ponownie zabrał głos w sprawie Andrzeja Gołoty, wywołując tym samym spore poruszenie w świecie sportu. Jego wypowiedź szybko dotarła do Marcina Najmana, który postanowił zareagować, odpierając zarzuty "Tigera" obszernym wpisem w mediach społecznościowych. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, konflikt między legendami boksu rozgorzał na nowo.
Przypomnijmy, że Dariusz Michalczewski, występując w programie "Kanał Zero", wyraził swoje zdanie na temat kariery Andrzeja Gołoty. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim zasugerował, że osiągnięcia "Andrew" nie są tak znaczące, podkreślając brak zdobycia pasa mistrza świata. "Nie porównujcie moich sukcesów z Gołotą" – stwierdził stanowczo "Tiger", wskazując na swoje własne, bogate w trofea dokonania.
Te słowa spotkały się z natychmiastową reakcją Marcina Najmana. Znany z obrony "Andrew", Najman opublikował długi wpis, w którym punktuje wypowiedź Michalczewskiego. "Masz prawo mieć swoją opinię jak każdy, ale wczorajsza twoja wypowiedź na temat Andrzeja Gołoty była zupełnie niepotrzebna, ale i nietrafiona" – napisał Najman, odnosząc się do słów "Tigera".
Marcin Najman przytoczył szereg argumentów, broniąc dorobku Andrzeja Gołoty. Wskazał na dwie walki o mistrzostwo świata, w których "Andrew" według niego został skrzywdzony przez sędziów. Podkreślił również, że sukces w sporcie to nie tylko pasy, ale także stabilność finansowa po zakończeniu kariery, co w przypadku Gołoty jest niepodważalne. "Andrzej Gołota jest ustawiony na kilka pokoleń do przodu. Czy to nie jest sukces?" – pyta retorycznie Najman.
Dodał, że Gołota stał się ikoną boksu, przyciągając przed telewizory rzesze fanów, a jego walki z najlepszymi pięściarzami świata w prestiżowej wadze ciężkiej, w erze takich legend jak Tyson czy Lewis, to ogromne osiągnięcie. "Gołota walczył z największymi bokserami świata" – zaznaczył Najman, dodając na koniec, że największym sukcesem jest szczęśliwa i zdrowa rodzina.
Wielu mieszkańców naszego regionu z sentymentem wspomina zarówno kariery Dariusza Michalczewskiego, jak i Andrzeja Gołoty. Ich medialne spory i wzajemne docinki zawsze budziły duże emocje. Fakt, że legendy polskiego boksu wciąż potrafią wzbudzić tak żywe dyskusje, świadczy o ich niegasnącym wpływie na kibiców, również tych z naszego miasta, którzy śledzą losy sportowej Polski.