Motor Lublin pokonał Zagłębie Lubin 1:0 w ramach 26. kolejki Ekstraklasy. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył Mbaye Ndiaye tuż po przerwie. To zwycięstwo zakończyło serię czterech kolejnych wyjazdowych triumfów "Miedziowych", a druga z rzędu porażka kosztowała ich utratę pozycji lidera tabeli. Na szczyt powraca Jagiellonia Białystok, która dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu wyprzedziła lubinian.
Przed rozpoczęciem meczu obie drużyny mogły pochwalić się imponującymi seriami. Motor przystępował do tego starcia po czterech ligowych porażkach z rzędu, podczas gdy Zagłębie mogło pochwalić się czterema wygranymi wyjazdami.
Lubinianie przed pierwszym gwizdkiem sędziego zajmowali pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy, mając tyle samo punktów co Jagiellonia Białystok i Lech Poznań. Każde potknięcie mogło oznaczać utratę pozycji lidera na koniec weekendu.
W początkowych minutach spotkania gospodarze mieli problemy z wyjściem z własnej połowy, a inicjatywę przejęło Zagłębie, które wydawało się dążyć do rozmontowania defensywy rywala. Jak się jednak okazało, była to tylko chwilowa iluzja.
Już w pierwszym kwadransie doszło do sytuacji w polu karnym gości, po której zawodnicy Motoru domagali się rzutu karnego. Powtórki telewizyjne nie wykazały jednoznacznie naruszenia przepisów, a arbiter zdecydował o kontynuowaniu gry.
Najlepszą okazję do objęcia prowadzenia przed przerwą mieli "Miedziowi". Marcel Reguła próbował lobować bramkarza Motoru, Ivana Brkicia, który popełnił błąd przy interwencji. Strzelcowi zabrakło jednak precyzji.
Pierwsza połowa stała na bardzo niskim poziomie, a druga nie przyniosła znaczącej poprawy. Dopiero po zmianie stron padła decydująca bramka.
W 52. minucie, po błędzie defensywy Zagłębia, Motor wyprowadził szybki atak. Karol Czubak idealnie podał do Mbaye Ndiaye, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Jasminem Buriciem i pewnym strzałem pokonał golkipera gości. Wynik spotkania ustalił się na 1:0.
Trener Zagłębia, Leszek Ojrzyński, próbował odwrócić losy meczu dokonując potrójnej zmiany, jednak jego manewr nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. Lubinianie byli w ofensywie bezradni i do końca spotkania nie stworzyli sobie klarownej sytuacji do wyrównania.
Jest to pierwsza wyjazdowa porażka zespołu z Dolnego Śląska w tym roku, która okazała się kosztowna. Klub z Lubina musiał oddać pozycję lidera na rzecz "Jagi", która powróciła na szczyt tabeli dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla mieszkańców naszego regionu ta informacja może mieć znaczenie ze względu na dynamiczną sytuację w Ekstraklasie. Wiele osób śledzi rozgrywki, a zmiany na czele tabeli wpływają na emocje i dyskusje wśród kibiców, którzy często identyfikują się z polskimi klubami.
Redakcja poleca.to donosi, że statystyki meczu przedstawiają się następująco: Posiadanie piłki 48% dla Motoru Lublin i 52% dla KGHM Zagłębia Lubin. Motor oddał 8 strzałów, z czego 1 celny, 2 niecelne i 4 zablokowane. Zagłębie miało 8 strzałów, z czego 4 celne, 2 niecelne i 2 zablokowane. Liczba ataków wynosiła odpowiednio 43 i 73.