Zaskakująca wiadomość dla fanów sportów zimowych tuż przed końcem sezonu. Jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii kombinacji norweskiej, Johannes Rydzek, ogłosił zakończenie kariery sportowej. Ostatnim akcentem w Pucharze Świata dla 34-letniego Niemca będą nadchodzące zawody w Oslo.
Johannes Rydzek to postać doskonale znana miłośnikom kombinacji norweskiej. Niemiecki multimedalista przez lata utrzymywał się w ścisłej światowej czołówce, zarówno w rywalizacji indywidualnej, jak i drużynowej. Jego największym sukcesem są dwa złote medale olimpijskie zdobyte podczas igrzysk w Pjongczangu w 2018 roku – indywidualnie na dużej skoczni i na dystansie 10 km, a także złoto w konkursie drużynowym. Ponadto, w dorobku ma srebrny medal olimpijski z Soczi (2014) i brązowy z Vancouver (2010).
Rydzek wielokrotnie udowadniał swoją klasę także na mistrzostwach świata, zdobywając łącznie siedem złotych medali. W Pucharze Świata odniósł 18 zwycięstw w zawodach indywidualnych, stając się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci tej dyscypliny. Swoją przygodę z międzynarodową rywalizacją rozpoczął w listopadzie 2008 roku, zajmując 15. miejsce w fińskim Kuusamo.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Niemiec przekazał tę ważną informację tuż przed ostatnim weekendem zmagań w sezonie 2025/2026. „Przyszedł czas na pożegnanie. To właściwa chwila, jestem z tym pogodzony. W plecaku do Norwegii jest wiele emocji, w tym trochę melancholii” – powiedział Rydzek w rozmowie z Polską Agencją Prasową, zapowiadając swój ostatni start.
Zawodnik przyznał, że zakończenie kariery wiąże się z silnymi emocjami. „Przez ponad połowę życia jeżdżę na Puchar Świata. Będzie mi brakowało tych podróży, ale też tych chwil i tych ludzi, których tam poznałem” – podkreślił.
Choć Johannes Rydzek nie zdradził jeszcze szczegółów dotyczących swojej przyszłości, zapewnił, że chciałby pozostać blisko kombinacji norweskiej i nadal być częścią środowiska, z którym związany jest od lat.