Iga Świątek odniosła imponujące zwycięstwo nad Marią Sakkari w trzeciej rundzie turnieju WTA 1000 w Indian Wells, rewanżując się za niedawną porażkę w Dosze. Sukces ten wywołał dyskusję na temat jej wcześniejszej decyzji o rezygnacji z udziału w turnieju w Dubaju. Dyrektor tej imprezy ostro skrytykował Polkę, jednak teraz głos w jej obronie zabrał ceniony polski trener Paweł Ostrowski.
Decyzja Igi Świątek o wycofaniu się z turnieju w Dubaju, podjęta zaledwie kilka dni po wymagającym meczu z Sakkari w Dosze, wzbudziła spore kontrowersje. Podczas gdy Aryna Sabalenka jako powód podała kontuzję, sztab Igi Świątek poinformował o potrzebie zmiany harmonogramu i odpoczynku. Miało to umożliwić zawodniczce spokojniejszy trening i zadbanie o dobrostan psychiczny, co jest kluczowe przy napiętym kalendarzu tenisowych rozgrywek.
Salah Tahlak, dyrektor turnieju w Dubaju, otwarcie wyraził swoje niezadowolenie z takich praktyk, sugerując, że powody wycofania były „dość dziwne” i apelując o surowsze kary dla tenisistek, które rezygnują z udziału w imprezach, nawet jeśli nie jest to spowodowane kontuzją. Jego zdaniem, należałoby rozważyć odebranie punktów rankingowych.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Paweł Ostrowski, znany polski trener tenisowy, który w przeszłości pracował m.in. z Angelique Kerber i Martą Domachowską, zdecydowanie stanął w obronie decyzji Igi Świątek i Aryny Sabalenki. Ostro skomentował słowa dyrektora z Dubaju, nazywając je „totalną bzdurą” i podkreślając, że dobrostan zawodnika powinien być zawsze priorytetem.
„Zawodniczka lub zawodnik, zawsze są w tenisie najważniejsi. Jeżeli coś ci dolega, masz problemy, o których nie wszyscy muszą przecież wiedzieć - odwołujesz się i nie wychodzisz na kort” – stwierdził Ostrowski w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Podkreślił, że gwiazdy tenisa, choć angażują się w działania marketingowe, nie powinny być traktowane jak „niewolnicy”, a ich zdrowie fizyczne i psychiczne musi być szanowane.
Doświadczony szkoleniowiec zwrócił uwagę na ogromną presję, z jaką mierzą się tenisistki, podkreślając, że to one przechodzą największe kryzysy. Ostrowski uważa, że wszelkie próby ograniczania ich komfortu fizycznego czy psychicznego w imię zysków organizatorów są niedopuszczalne i wymagają reakcji, wskazując, że czas na takie zmiany w WTA już nadszedł.