Poleca.to
Sport

Kontrowersyjny przepis wraca do polskiego żużla? Była prezes klubu ostro krytykuje!

Władze polskiego żużla rozważają powrót kontrowersyjnego przepisu Kalkulowanej Średniej Meczowej (KSM). Była prezes klubu z Rzeszowa, Marta Półtorak, ostro krytykuje ten pomysł, wskazując na negatywne konsekwencje dla zawodników i ligi.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Kontrowersyjny przepis wraca do polskiego żużla? Była prezes klubu ostro krytykuje!

Władze polskiego żużla ponownie rozważają wprowadzenie Kalkulowanej Średniej Meczowej (KSM). Celem jest uatrakcyjnienie rozgrywek i poprawa sytuacji finansowej klubów. Pomysł budzi jednak spore kontrowersje w środowisku.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, pomysł powrotu KSM-u jest aktywnie promowany przez szefa Ekstraligi Żużlowej oraz prezesów niektórych słabszych drużyn. Mechanizm ten miałby wyrównywać siły zespołów poprzez ustalanie limitów wartości całej drużyny na podstawie indywidualnych średnich punktowych zawodników. Był to już stosowany przepis, który jednak nie zdał egzaminu i budził wiele zastrzeżeń.

Kalkulowana Średnia Meczowa – dlaczego budzi obawy?

KSM opierał się na średniej biegopunktowej zawodnika, mnożonej przez cztery, co miało określać jego teoretyczną wartość sportową. Celem było zapobieganie dominacji kilku zespołów i finansowe wsparcie beniaminków. Jednak, jak wskazują krytycy, przepis ten prowadził do nieprzewidzianych sytuacji.

Marta Półtorak, była prezes klubu z Rzeszowa, wyraziła swoje zdecydowane stanowisko przeciwko powrotowi KSM. „To nie jest wcale dobre rozwiązanie” – podkreśla Półtorak, powołując się na swoje doświadczenia. Zwraca uwagę na problematyczne sytuacje, gdy skuteczny zawodnik, stanowiący dużą część „budżetu” KSM drużyny, ulega kontuzji. Wówczas zespół, pozbawiony lidera, może mieć trudności z utrzymaniem poziomu, a sam zawodnik, mimo dobrych wyników, może stracić miejsce w składzie z powodu przekroczenia limitu.

Według Półtorak, ponowne wprowadzenie KSM, nawet z uwzględnieniem danych z kilku ostatnich lat, nie zapobiegnie licytacji między klubami i przepłacaniu za zawodników o niskiej wartości sportowej, ale pasujących do limitu. „Zacznie się 'słabsza' postawa, żeby obniżyć KSM, bo za chwilę będzie problem ze znalezieniem klubu na kolejny sezon” – ostrzega była prezes. Podkreśla, że nadmierne regulacje mogą prowadzić do kombinowania i negatywnych zjawisk w lidze.

Redakcja poleca.to dodaje, że dyskusja na temat KSM jest przykładem ciągłych poszukiwań sposobów na uatrakcyjnienie żużla i zapewnienie stabilności finansowej klubom. Jednak doświadczenia z przeszłości sugerują, że nie zawsze nowe regulacje przynoszą oczekiwane rezultaty, a mogą wręcz generować nowe problemy.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości