Napięcie rośnie w związku z nadchodzącymi barażami o Mistrzostwa Świata, a wielu kibiców widzi Kamila Grabara w roli pierwszego bramkarza reprezentacji Polski. Tymczasem jego klub, VfL Wolfsburg, przeżywa głęboki kryzys. W ostatnim meczu ligowym polski golkiper po raz kolejny musiał wyciągać piłkę z siatki, tym razem aż czterokrotnie, mimo że jego gra była oceniana jako solidna.
W 2024 roku VfL Wolfsburg zapłacił blisko 14 milionów euro za transfer Kamila Grabary z Kopenhagi, licząc na wzmocnienie zespołu w walce o czołowe miejsca w Bundeslidze. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Po 11. miejscu w poprzednim sezonie, obecne rozgrywki układają się dla "Wilków" katastrofalnie. Obecnie drużyna zajmuje 17., przedostatnie miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 20 punktów, tracąc trzy oczka do bezpiecznej strefy.
Koszmar następcy Skorupskiego. Kolejna porażka, to już strefa spadkowa
W minioną niedzielę podopieczni trenera Daniela Bauera ulegli na wyjeździe VfB Stuttgart 0:4. Grabara skapitulował po strzałach Deniza Undava, dwukrotnie Jamie'ego Lewelinga i Nikolasa Nartey'a. Była to kolejna druzgocąca porażka zespołu.
To już szóste z rzędu spotkanie bez zwycięstwa dla Wolfsburga. Co gorsza, klub Polaka ma najwięcej straconych bramek w całej Bundeslidze – 53 po 24 kolejkach, tyle samo co ostatnie Heidenheim. Mimo fatalnej postawy drużyny, Kamil Grabara często prezentuje solidną formę. Portal wiesbadener-kurier.de odnotował, że nawet w przegranym meczu ze Stuttgartem polski bramkarz popisał się kilkoma skutecznymi interwencjami, ratując zespół przed jeszcze wyższym wynikiem.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, problemy Wolfsburga wynikają przede wszystkim z dyspozycji kolegów z drużyny, która pozostawia wiele do życzenia. Niemieckie media zwracają również uwagę na pracę szkoleniowca.
Niemiecki portal ndr.de podkreśla, że presja na trenera Bauera, który objął stanowisko pod koniec grudnia, może jeszcze wzrosnąć. Z kolei spiegel.de zwraca uwagę, że VfL Wolfsburg, należący do najlepiej sytuowanych finansowo klubów Bundesligi, na boisku radzi sobie gorzej tylko od ostatniego Heidenheim.
Kamil Grabara jest podstawowym bramkarzem Wolfsburga i rozegrał pełne 24 mecze w tym sezonie Bundesligi. Mimo ciągłych porażek zespołu, jego dobra forma sprawia, że wielu ekspertów widzi go jako kandydata do gry w reprezentacji Polski podczas nadchodzących baraży o Mistrzostwa Świata. Jest to szczególnie istotne w kontekście ostatnich problemów Łukasza Skorupskiego w barwach Bolognii.