Niestety, potwierdziły się najczarniejsze obawy dotyczące stanu zdrowia Łukasza Skorupskiego. Doświadczony bramkarz Bologna FC doznał urazu, który wyklucza go z udziału w nadchodzących barażach o Mistrzostwa Świata. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja jest poważna i zawodnik będzie pauzował przez wiele tygodni.
Łukasz Skorupski dokończył niedzielny mecz swojej drużyny przeciwko Sassuolo, mimo odczuwalnego bólu i widocznego urazu. Zgodnie z doniesieniami, trener wykorzystał już komplet zmian, przez co polski golkiper musiał pozostać na boisku do ostatniego gwizdka. Po zakończeniu spotkania Polak zszedł z murawy kulejąc, a na jego twarzy malował się grymas bólu.
Agent piłkarza, Daniel Kaniewski, już w poniedziałek nie pozostawiał złudzeń. "Nie ma niestety szans. Takie kontuzje to z reguły minimum kilka tygodni przerwy" – mówił, dodając, że dokładne badania odbędą się we wtorek. Niestety, prognozy się sprawdziły.
We wtorek Bologna FC wydała oficjalny komunikat po wykonaniu rezonansu magnetycznego. Badania wykazały uraz lewego mięśnia dwugłowego uda, określany jako średni lub wysoki stopień. Zawodnik rozpoczął już proces rehabilitacji. Klub szacuje czas powrotu do zdrowia na 6 do 8 tygodni. Oznacza to, że Skorupski najwcześniej wróci na boisko na przełomie kwietnia i maja, co praktycznie przekreśla jego szanse na udział w decydujących meczach o awans na mundial.
Redakcja poleca.to donosi, że dla 34-letniego bramkarza jest to kolejny cios. Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Wojciecha Szczęsnego, Skorupski awansował na pozycję numer jeden w hierarchii bramkarzy kadry. Wystąpił w kluczowych meczach eliminacyjnych, a także w sparingach. W listopadzie również pauzował z powodu urazu.
Polska reprezentacja zmierzy się z Albanią w półfinale baraży 26 marca w Warszawie. W przypadku zwycięstwa, w finale czeka już Ukraina lub Szwecja. Brak jednego z kluczowych zawodników z pewnością będzie odczuwalny dla zespołu.