W polskim świecie boksu sportowego zaszły znaczące zmiany. Polska Liga Boksu, reaktywowana po dwudziestu jeden latach przerwy, rozpoczyna swój drugi sezon pod nową marką – Królewski Kraków. Klub ten, założony w Małopolsce, zastąpi w rozgrywkach Legię Warszawa, która po zdobyciu mistrzostwa Polski wycofała się z rywalizacji. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, za powstaniem Królewskiego Krakowa stoją m.in. Piotr Snopkowski, wiceprezes Polskiego Związku Bokserskiego, oraz Paweł Nostkiewicz. Inauguracja ligi odbyła się w Filharmonii Krakowskiej, a pierwszy mecz Królewskiego Krakowa zaplanowano na 21 marca w hali Wisły Kraków.
Decyzja Legii Warszawa o wycofaniu się z Polskiej Ligi Boksu po zaledwie jednym sezonie była sporym zaskoczeniem. Mistrzowie Polski nie podołali finansowym i organizacyjnym wyzwaniom. W ich miejsce pojawia się nowy podmiot – Stowarzyszenie Sportowe Królewski Kraków. Jak tłumaczy Piotr Snopkowski, rozmowy o dołączeniu do ligi trwały już od roku, a pomysł wspierał Janusz Kozioł, pełnomocnik prezydenta Krakowa ds. sportu. Początkowo klub nie miał jednak funduszy na start w ekstraklasie. Dopiero wycofanie się Legii otworzyło drogę do ligowych zmagań.
„Gdyby Legia została, wówczas rozszerzylibyśmy rozgrywki do dziewięciu drużyn. Jednak po około dwóch tygodniach dostaliśmy sygnał, że Legii nie będzie, a PLB nadal będzie liczyła osiem zespołów. W tym momencie mocno zakasaliśmy rękawy” – relacjonuje Snopkowski.
Klub Królewski Kraków buduje zespół z zawodników z całej Polski, a także z zagranicy. W jego szeregach znaleźli się m.in. medalista Pucharu Świata Adam Tutak, Ilia Bader, bracia Mateusz i Szymon Pawłowscy, Nikolas Królikowski, a także bracia Jakub i Paweł Sulęccy, którzy przeszli z Legii. Do drużyny dołączył również Aleksander Soja z Wrocławia.
Budżet potrzebny na funkcjonowanie w lidze przez cały sezon szacowany jest na kwotę bliską miliona złotych. Mimo wyzwań finansowych, przedstawiciele klubu zapewniają, że nie powtórzą błędów Legii i są w pełni przygotowani na podjęcie rywalizacji. „Nie ma szans. Złożyliśmy deklarację, że jesteśmy gotowi sprostać temu wyzwaniu i tak będzie” – zapewniają zgodnie Snopkowski i Nostkiewicz.
Ważnym aspektem jest również wsparcie Polskiego Związku Bokserskiego, który pomaga w organizacji meczów transmitowanych telewizyjnie. Wybór nazwy „Królewski Kraków” zamiast nawiązywania do znanych klubów sportowych takich jak Wisła czy Hutnik, wynika z chęci połączenia środowiska bokserskiego i umożliwienia startu zawodnikom z różnych klubów. Dzięki temu zespół może rozgrywać mecze domowe w różnych lokalizacjach, od hali Wisły, przez Hutnik, po szkoły czy mniejsze miejscowości w okolicach Krakowa, jak Myślenice, Dobczyce, Wieliczka czy Skawina. Nawet Filharmonia Krakowska jest rozważana jako potencjalne miejsce wydarzenia.
Redakcja poleca.to informuje, że inauguracja rozgrywek w wykonaniu Królewskiego Krakowa odbędzie się 21 marca o godzinie 18:00 w głównej hali Wisły Kraków. Rywalem krakowskiej drużyny będzie RKB Wisłok 1995 Rzeszów. Bilety na to wydarzenie zostały wycenione na 20 złotych.