Emocje po zaciętym meczu pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa, który zakończył się wynikiem 4:3 dla gospodarzy, sięgnęły zenitu. Jednak prawdziwie niecodzienna sytuacja miała miejsce dopiero na pomeczowej konferencji prasowej. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jeden z kibiców, uczestniczący w programie "Lechici", otrzymał możliwość zadania pytania trenerowi Nielsieowi Frederiksenowi.
Zamiast pytać o taktykę czy przebieg gry, młody fan zapytał wprost o możliwość, by Mikael Ishak został ojcem chrzestnym jego syna. To pytanie wywołało salwę śmiechu wśród zgromadzonych dziennikarzy i przedstawicieli klubu.
Szkoleniowiec Lecha, Niels Frederiksen, zareagował z humorem. "Szczerze mówiąc, zawsze możesz go oczywiście zapytać, nie mogę odpowiedzieć w jego imieniu. Ale wiesz, piłkarze, jeśli zaczną tak robić, myślę, że będą mieli dużo pracy i wtedy trudno im będzie grać w piłkę, bo nie będą mieli na to czasu" – odparł z uśmiechem trener.
Mecz pomiędzy Lechem Poznań a Rakowem Częstochowa był jednym z bardziej emocjonujących starć w miniony weekend. Wynik otworzył Jonatan Braut Brunes z Lecha w ósmej minucie po rzucie karnym. Do remisu doprowadził Mikael Ishak, a kolejne bramki dla Kolejorza zdobyli Luis Palma, Antonio Milić i Yannick Agnero. Dla Rakowa trafiali Jean Carlos i Ivi Lopez. Ostatecznie Lech Poznań pokonał Raków Częstochowa 4:3.
To wydarzenie pokazuje, jak blisko fani są swoich ulubionych zawodników i jak wiele emocji towarzyszy nie tylko samym rozgrywkom, ale także spotkaniom po meczach. Tego typu sytuacje, choć nietypowe, dodają kolorytu polskiej Ekstraklasie i pokazują pozytywne relacje między klubami a ich sympatykami.