
Niecodzienny incydent miał miejsce podczas rywalizacji na 50 kilometrów kobiet w mistrzostwach Rosji w biegach narciarskich - pies wbiegł na trasę, powodując poważny wypadek Aliny Kudisowej. Zawodniczka, która miała szanse na medal, doznała kontuzji i została przetransportowana do szpitala na badania.

Niebywałe obrazki zobaczyli telewidzowie rywalizacji na 50 kilometrów kobiet ze startu wspólnego kobiet podczas mistrzostw Rosji w biegach narciarskich. Drogę liderujących trzech zawodniczek przeciął jeden z trzech psów, które z niewiadomych przyczyn znalazły się w okolicach trasy. Czworonożny "napastnik" spowodował groźny upadek Aliny Kudisowej i Ariny Kugurgaszewej.
Ta pierwsza musiała zakończyć walkę o medal, zerwało się jej wiązanie w narcie. Długo nie podnosiła się ze śniegu, następnie zeszła z trasy obolała, a według rosyjskich mediów także zapłakana.
Słoweńcy wściekli po dyskwalifikacji Prevca. Wychodzą kulisy, zamieszanie trwa
Poczuła zawroty głowy i ból głowy. Pojechała do szpitala z naszym lekarzem na kontrolę. Ma też problem z kością ogonową, co, jak wszyscy widzieli, było przyczyną jej utykania. Może dojść do złamania lub wstrząsu mózgu. Jeden taki wyścig może zakończyć sezonprzyznał trener Siergiej Turyszew w rozmowie z MatchTV
Z kolei Kugurgaszewa dała radę kontynuować bieg, skończyła na 7. pozycji. Złoto z czasem 2 godzin, 27 minut i 28,9 sekundy zdobyła jadąca w feralnym momencie obok nich Jewgienija Krupicka. Ona dała radę uniknąć zderzenia z niespodziewanym intruzem.
Nagranie z tej sytuacji można obejrzeć poniżej. Doszło do niej po pomiarze usytuowanym na 25,85 km.
RozwińPies wyeliminował Kudisową z walki o medal. "Nieszczęśliwy wypadek"
- Szkoda, że Alina nie mogła rywalizować dalej. Uniknęłam upadku i cieszę się z tego. Dziewczyny zdawały się nie reagować. Ruch psa była dość jasny, biegł ze stałą prędkością. Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem, jak mogły nie zareagować. Było jasne, że powinny skręcić w lewo. Byłam bardzo zaskoczona - powiedziała zwyciężczyni na mecie.
Głos zabrał też trener rosyjskiej reprezentacji Jurij Borodavko. - Alina mogła zdobyć medal, była w pierwszej trójce, a jej narty działały dobrze. To był nieszczęśliwy wypadek, nie mieliśmy na niego wpływu. Niejasne jest, skąd wziął się ten bezpański pies. Nie pamiętam z mojej kariery takiej sytuacji - czytamy.
Przypomnijmy, że jednym z obrazków minionych igrzysk olimpijskich był 2-letni wilczak czechosłowacki o imieniu Nazgul. Uciekł z posesji i wbiegł na trasę sprintu drużynowego kobiet. Biegł po ostatniej prostej, zdjęcie zrobiła mu nawet fotokomórka.
Co ciekawe, tydzień temu jakiś pies wbiegł również na mistrzostwa Rosji w biathlonie, przebiegł trochę z Karimem Khalilim pomimo prób dogonienia go przez sędziów. Nie doszło do żadnego upadku, Khalili skończył z brązowym krążkiem.
Polka otarła się o medal MŚ. Zabrakło setnych sekundy. Ale ma rekord Polski
Zobacz również:
Sport Paralimpijski Wyszli Rosjanie i Białorusini. Transmisja w Polsce przerwana. Skandal na ceremonii otwarcia igrzysk
Anna Dymarczyk

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasRosjabiegi narciarskie