Lech Poznań odniósł swoje piąte z rzędu zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, pokonując fińskie KuPS Kuopio 1:0 w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Mimo że wynik mógł nie zachwycać, a stan murawy przy Bułgarskiej nie sprzyjał widowiskowemu futbolowi, zespół trenera Nielsa Fredriksena zapewnił sobie awans do kolejnej fazy europejskich pucharów.
W kontekście mieszkańców Poznania, sukces Lecha Poznań to powód do dumy i kolejny argument za tym, że miasto jest ważnym ośrodkiem sportowym w Polsce. Awans w europejskich rozgrywkach podnosi prestiż klubu, a co za tym idzie, całego regionu. Kibice mają nadzieję na kolejne emocjonujące mecze i dalsze sukcesy „Kolejorza”, które mogą przyciągnąć uwagę mediów i inwestorów.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, po ostatnim gwizdku trener Niels Frederiksen był pytany nie tylko o przebieg meczu, ale przede wszystkim o potencjalnych rywali w kolejnej rundzie. Losowanie par 1/8 finału Ligi Konferencji zaplanowano na dzisiejsze popołudnie. Lech Poznań zmierzy się ze zwycięzcą pary Szachtar Donieck – Rayo Vallecano.
Duński szkoleniowiec przyznał, że oba zespoły prezentują podobny poziom sportowy. „Patrząc jednak na aspekt komunikacyjny, wolałbym Szachtar. Nie trzeba za daleko podróżować” – stwierdził Frederiksen, nawiązując do faktu, że ukraiński klub swoje mecze rozgrywa w Krakowie. Dla poznaniaków oznaczałoby to bliższą podróż niż do Madrytu, gdzie swoje mecze rozgrywa hiszpańskie Rayo.
Frederiksen podkreślił również, że piąte z rzędu zwycięstwo, mimo skromnego wyniku, jest dla niego satysfakcjonujące. „Mamy pięć zwycięstw z rzędu, a jeśli czasem do tego wystarczy jedno trafienie, to ja jestem zadowolony” – mówił trener. Wskazał również na problemy z murawą, która po zimie nie jest w najlepszym stanie i utrudnia grę. „Murawa też nie pomaga, ale to jest generalnie problem w Polsce: po mrozach i zimie. Nie są za dobre i utrudniają grę” – dodał. Klub rozważa ponowną wymianę nawierzchni, mimo że ostatnia miała miejsce zaledwie trzy miesiące temu.
Trener mistrza Polski odniósł się również do napiętego terminarza. „Gramy wiele spotkań, teraz mamy cztery w 10 dni. I musimy mądrze rozkładać siły. Nie zawsze jesteśmy w stanie grać na maksymalnej aktywności i pressować tak jakbyśmy chcieli. Czasem trzeba będzie stanąć niżej. Nie zmienimy swojego stylu, ale też nie na każdym boisku da się to zrobić” – wyjaśnił.
W piątek po godzinie 14 poznamy rywala Lecha Poznań w 1/8 finału Ligi Konferencji. W niedzielę o godzinie 17:30 „Kolejorz” zmierzy się u siebie z Rakowem Częstochowa w ligowym starciu.