Lech Poznań zakończył swoją przygodę z tegoroczną edycją Ligi Konferencji Europy na etapie 1/8 finału. Mimo zwycięstwa 2:1 w rewanżowym spotkaniu z Szachtarem Donieck, które odbyło się 19 marca na stadionie Wisły Kraków, "Kolejorz" nie zdołał odrobić strat z pierwszego meczu. Kluczowym momentem okazał się niefortunny błąd defensywny w drugiej połowie, który doprowadził do samobójczego gola.
Mecz rewanżowy, rozegrany na neutralnym gruncie w Krakowie, rozpoczął się obiecująco dla poznańskiej drużyny. Już w 13. minucie Mikael Ishak, po precyzyjnym dośrodkowaniu Taofeeka Ismaheela, otworzył wynik spotkania, doprowadzając do wyrównania w dwumeczu. Sytuacja ta, po długiej weryfikacji VAR, została ostatecznie uznana za prawidłową.
Do końca pierwszej połowy obie drużyny starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. W doliczonym czasie gry, po analizie VAR, sędzia podyktował rzut karny dla Lecha za zagranie ręką w polu karnym przez obrońcę Szachtara. Pewnym egzekutorem "jedenastki" ponownie okazał się Mikael Ishak, który strzałem w samo okienko doprowadził do remisu w dwumeczu tuż przed przerwą.
Druga połowa przyniosła jednak bolesne rozczarowanie dla kibiców "Kolejorza". Mimo początkowych prób zdobycia prowadzenia przez Lecha, w tym sytuacji, w której Gísli Thordarson wpakował piłkę do siatki, ale gol nie został uznany z powodu spalonego, to Szachtar ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa. W 67. minucie niefortunna interwencja obrońców Lecha, Wojciecha Mońki i Bartosza Mrozka, zakończyła się samobójczym trafieniem Joao Moutinho, które ponownie dało przewagę drużynie z Ukrainy.
Mimo desperackich prób odwrócenia losów dwumeczu w ostatnich minutach, Lechowi nie udało się zdobyć kolejnej bramki. Porażka 2:1 w tym spotkaniu oznaczała koniec marzeń o awansie do ćwierćfinału Ligi Konferencji. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla poznańskiej drużyny był to ostatni akcent w europejskich pucharach w tym sezonie.
Lokalny kontekst: Występy Lecha Poznań w europejskich pucharach mają istotne znaczenie dla polskiego futbolu, wpływając na ranking krajowy UEFA. Wysoka pozycja w tym zestawieniu mogłaby w przyszłości zapewnić polskiemu mistrzowi bezpośredni awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Mimo odpadnięcia, "Kolejorz" pokazał wolę walki, a jego gra wciąż wzbudza emocje wśród kibiców w Wielkopolsce.