Poleca.to
Sport

Lech Poznań przejmuje fotel lidera Ekstraklasy po pogromie Bruk-Betu!

Lech Poznań po efektownym zwycięstwie 4:1 nad Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, wskoczył na fotel lidera Ekstraklasy. Trzy bramki w pięć minut zadecydowały o losach spotkania. Poznańska drużyna ma teraz trzy punkty przewagi nad Zagłębiem i Jagiellonią.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Lech Poznań przejmuje fotel lidera Ekstraklasy po pogromie Bruk-Betu!

Lech Poznań zdominował Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, wygrywając mecz 4:1 i wykorzystując potknięcia rywali do awansu na pozycję lidera Ekstraklasy. Kluczowe dla losów spotkania okazały się trzy bramki zdobyte przez "Kolejorza" w ciągu zaledwie pięciu minut pierwszej połowy. Poznańska drużyna ma teraz trzy punkty przewagi nad Zagłębiem Lubin i Jagiellonią Białystok.

Idealna kolejka dla Lecha Poznań rozpoczęła się od porażki Zagłębia Lubin 0:1 z Motorem Lublin, a następnie Jagiellonia Białystok uległa Wiśle Płock 1:2. Ta sytuacja otworzyła "Kolejorzowi" drogę do objęcia prowadzenia w ligowej tabeli. Zadanie ułatwiał fakt, że rywalem była ostatnia w klasyfikacji Bruk-Bet Termalica, uznawana za "czerwoną latarnię" rozgrywek.

Mimo początkowych trudności, w tym anulowanej bramki w 8. minucie po wideoweryfikacji z powodu faulu Patrika Walemarka na bramkarzu gości Adrianie Chovanie, Lech szybko przejął inicjatywę. Przełom nastąpił przed końcem pierwszej połowy. W 33. minucie Leo Bengtsson wpisał się na listę strzelców po strzale z rzutu wolnego, który po odbiciu od poprzeczki, znalazł drogę do siatki. Kilka minut później, w 36. minucie, ten sam zawodnik podwyższył prowadzenie po dobitce strzału Mikaela Ishaka. "Kolejorz" nie zwalniał tempa – zaledwie dwie minuty później, w 37. minucie, Ali Gholizadeh wykorzystał błąd bramkarza Bruk-Betu, Adriana Chovana, i skierował piłkę do pustej bramki, ustalając wynik pierwszej połowy na 3:0.

Po przerwie Bruk-Bet Termalica zdołał zmniejszyć straty w 65. minucie za sprawą trafienia Gabriela Isika. Jednak ostateczny cios zadał Taofeek Ismaheel, który w 87. minucie popisał się efektownym strzałem zza pola karnego, ustalając wynik meczu na 4:1. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zwycięstwo to pozwoliło Lechowi Poznań awansować na pierwsze miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy z 44 punktami po 26 kolejkach. Drużyny Zagłębia i Jagiellonii tracą do niego trzy punkty.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości

Przeglądaj wiadomości