Lech Poznań ma realne szanse na awans w Lidze Konferencji Europy. Jak ocenia były zawodnik tego klubu, Seweryn Gancarczyk, obecna forma Szachtara Donieck jest porównywalna z możliwościami poznańskiej drużyny, co stawia szanse na 50 do 50. Przypomina on jednak, że lata temu Szachtar byłby zdecydowanym faworytem.
Gancarczyk, który w przeszłości grał w lidze ukraińskiej, a następnie trafił do Lecha, wspomina, że różnice między ligami nie były wówczas tak znaczące, choć ukraińskie kluby jak Dynamo Kijów i Szachtar Donieck dysponowały silnymi kadrami. Szachtar, dominujący w lidze ukraińskiej przez wiele lat, potrafił skutecznie łączyć najlepszych ukraińskich zawodników z silnymi Brazylijczykami, co przekładało się na sukcesy w europejskich pucharach.
Obecna sytuacja jest jednak zupełnie inna. Wojna w Ukrainie miała ogromny wpływ na tamtejszą piłkę nożną. Jak podkreśla Gancarczyk, środki finansowe w ukraińskich klubach nie są już tak duże, a przede wszystkim kluczowe stało się bezpieczeństwo zawodników. Wielu graczy nie chce ryzykować, co skutkuje słabszymi wynikami ukraińskich drużyn w europejskich rozgrywkach. Przykładem może być porażka Szachtara z Legią Warszawa w fazie ligowej Ligi Konferencji, coś nie do pomyślenia w czasach gry takich piłkarzy jak Brandao czy Fernandinho.
Mimo osłabienia Szachtara, Lech Poznań nie może lekceważyć rywala. Choć ostatnie wyniki w lidze i Pucharze Polski nie były najlepsze, co mogło wynikać z rotacji składem, to potencjał ofensywny drużyny jest widoczny. Zawodnicy tacy jak Luis Palma, Ali Gholizadeh czy Mikael Ishak potrafią dostarczyć wielu emocji. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, skupienie na obronie może być kluczowe, ale ogólnie Lech jest w stanie nawiązać walkę i nie można go skreślać w starciu z ukraińskim zespołem.
Spotkanie Lecha Poznań z Szachtarem Donieck odbędzie się dziś o godzinie 18:45. Transmisja dostępna będzie w Polsat Sport 1 i Polsat Sport Premium 1.