Mikael Ishak, kapitan Lecha Poznań, zapisał się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki nożnej. Podczas czwartkowego meczu Ligi Konferencji przeciwko Szachtarowi Donieck, szwedzki napastnik nie tylko zdobył dwie bramki, ale również pobił dekady istniejący rekord Włodzimierza Lubańskiego.
W 13. minucie spotkania Ishak wyrównał osiągnięcie legendarnego polskiego piłkarza, zdobywając swoją 30. bramkę dla polskiego klubu w europejskich pucharach. Jednak na tym nie poprzestał. Jeszcze przed przerwą, pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany za zagranie ręką przez jednego z zawodników Szachtara, Ishak przejął samodzielne prowadzenie w tej prestiżowej klasyfikacji.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ten wyczyn jest tym bardziej imponujący, że przez wiele lat nikt nie był w stanie zbliżyć się do wyniku ustanowionego przez Włodzimierza Lubańskiego. Ishak, dzięki tym dwóm trafieniom, ma już na koncie 28 goli w obecnym sezonie dla Lecha na wszystkich frontach. Tym samym potwierdza swoją formę i walczy o tytuł króla strzelców zarówno w rozgrywkach krajowych, jak i europejskich.
W PKO BP Ekstraklasie Ishak zdobył dotychczas 13 bramek, ustępując jedynie Karolowi Czubakowi i Tomasowi Bobcekowi. W Lidze Konferencji z ośmioma trafieniami, ex aequo z Mariusem z Samsunsporu, przewodzi stawce strzelców.
Mieszkańcy Poznania i okolic z pewnością śledzą zmagania swojego kapitana z ogromnym zainteresowaniem. Sukcesy indywidualne Ishaka przekładają się na prestiż klubu i podnoszą rangę polskich rozgrywek piłkarskich w Europie. Rekord pobity po tylu latach to powód do dumy dla całego regionu i inspiracja dla młodych adeptów futbolu.