Reprezentacja Polski rozpoczęła zgrupowanie przed kluczowymi meczami eliminacyjnymi do Mistrzostw Świata 2026. Droga do turnieju w USA, Kanadzie i Meksyku wiedzie przez baraże, a pierwszy z dwóch finałowych etapów to czwartkowy mecz z Albanią na PGE Narodowym. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, w wywiadzie dla Interii, Antoni Szymanowski, były znakomity obrońca polskiej kadry, ocenił szanse drużyny narodowej oraz odniósł się do głośnej afery z udziałem Roberta Lewandowskiego i Michała Probierza.
Szymanowski jest przekonany o sile naszej drużyny w nadchodzącym starciu z Albanią. "Nie przewiduję i nie przypuszczam rozczarowującej niespodzianki", stwierdził były reprezentant, podkreślając, że Polacy są zdecydowanym faworytem tego spotkania. Kolejnym przeciwnikiem, w zależności od wyników, będzie Ukraina lub Szwecja. "Uważam, że ze Szwedami właśnie z tego powodu byłoby pod górkę, bo niosłaby ich rola prawdziwego gospodarza, niemniej wyżej oceniam umiejętności Ukraińców", dodał, wskazując na potencjalnie trudniejszego rywala.
Legenda polskiego futbolu z optymizmem patrzy na rozwój młodych talentów w kadrze. "Najważniejsze jest to, iż pojawiło się paru ciekawych chłopaków, młodych, którzy idą w dobrym kierunku. Powołani przez selekcjonera piłkarze grają w swoich zespołach klubowych i nie są to 'ogony', co jest bardzo ważne", podkreślił Szymanowski. Jednocześnie zaznaczył, że w decydujących meczach liczy się doświadczenie, choć wolałby widzieć odważniejsze stawianie na nowe twarze. "Wolę się przyzwyczajać do nowych nazwisk niż już trochę zgranych kart", stwierdził.
Antoni Szymanowski wrócił również do wydarzeń sprzed roku, kiedy to doszło do konfliktu między ówczesnym selekcjonerem Michałem Probierzem a kapitanem Robertem Lewandowskim. "Wielki piłkarz właściwie zawsze jest górą, a kozłem ofiarnym staje się szkoleniowiec", ocenił nestor polskiej piłki. Jego zdaniem, afera, która wówczas wybuchła, została zbyt szybko zamieciona pod dywan. "Przeszliśmy nad tym prędko do porządku dziennego. Tak jakbyśmy zgodzili się w całej rozciągłości, że Probierz to jest 'beee', a nasze 'dobro narodowe Robuś' został z wszystkiego rozgrzeszony, bo oceniono, że to on został skrzywdzony", skomentował.
Szymanowski uważa, że takie sytuacje, gdzie status gwiazdy decyduje o przebiegu wydarzeń, są niewychowawcze. "Takie załatwianie spraw, gdzie decyduje status gwiazdy, jest niewychowawcze", powiedział. Podsumował, że kluczowe w takich przypadkach jest to, by nie pozwolić sobie na brak kluczowego zawodnika w kadrze, co prowadzi do sytuacji, w której gwiazda zawsze wychodzi obronną ręką. Mimo wszystko, zaznaczył, że Michał Probierz może mieć satysfakcję z faktu, że nie poddał się presji. Redakcja poleca.to obserwuje rozwój sytuacji w polskiej piłce nożnej i liczy na sukcesy reprezentacji.