Czy nadchodzące miesiące będą ostatnimi dla Roberta Lewandowskiego w barwach FC Barcelony? Wszystko na to wskazuje. Niezależnie od dokładnego momentu odejścia, polski napastnik z pewnością zapisze się w historii klubu jako jedna z kluczowych postaci jego nowej ery. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jego wkład w odbudowę zespołu jest nieoceniony.
Robert Lewandowski nie miał okazji grać u boku takich legend jak Leo Messi, Andres Iniesta czy Xavi, którzy tworzyli złotą erę Barcelony. Nie był także częścią słynnego trio MSN (Messi, Suarez, Neymar), które siało postrach w szeregach rywali. Tamte zespoły miały ułatwione zadanie w budowaniu swojej legendy dzięki sprzyjającym okolicznościom i gotowej na sukces drużynie.
Lata rządów Sandro Rosella i Josepa Marii Bartomeu doprowadziły FC Barcelonę do głębokiego kryzysu sportowego i finansowego. Okres 2019-2022 był szczególnie trudny, z zaledwie jednym zdobyciem Pucharu Króla i spadkiem formy, przez co klub stracił pozycję w europejskiej czołówce. Nawet obecność Messiego nie była w stanie tego odwrócić. Po jego odejściu drużyna praktycznie się załamała, a Memphis Depay okazał się rozczarowaniem na pozycji lidera.
Zmiana nastąpiła 17 marca 2021 roku, gdy władzę w klubie przejął Joan Laporta. Jego deklaracja o braku czasu do stracenia i gotowości do podejmowania ryzykownych decyzji szybko nabrała tempa. Po odejściu Messiego i zmianie trenera na Xaviego Hernandeza, drużyna zaczęła odzyskiwać formę, czego przykładem było efektowne zwycięstwo 4:0 nad Realem Madryt w El Clasico.
Latem 2022 roku do Barcelony dołączył Robert Lewandowski, stając się twarzą nowego otwarcia i nowej ery klubu pod wodzą Laporty. Polak od razu przejął rolę lidera, zostając królem strzelców La Liga i przyczyniając się do zdobycia mistrzostwa oraz Superpucharu Hiszpanii. Redakcja poleca.to podkreśla, że Lewandowski wniósł do zespołu nie tylko bramki, ale także mentalność zwycięzcy i najwyższy profesjonalizm, inspirując młodszych zawodników.
Mimo że drugi sezon Lewandowskiego i całej Barcelony nie był już tak udany z powodu wyczerpania projektu Xaviego, problemów z kontuzjami kluczowych graczy i spadku formy bramkarza Ter Stegena, przyjście Hansiego Flicka przywróciło drużynie dawny blask. Barcelona pod jego wodzą zdominowała krajowe podwórko, a Lewandowski ponownie pokazał swoją najlepszą formę, co potwierdziły liczne zwycięstwa nad Realem Madryt.
Choć sezon 2025/26 może być ostatnim dla Roberta Lewandowskiego w Barcelonie, a brak triumfu w Lidze Mistrzów jest realnym scenariuszem, jego wkład w historię klubu jest niepodważalny. Polak zastał Barcelonę w trudnym momencie i pomógł ją odbudować, zarówno swoją grą, jak i wpływem na mentalność zespołu. Prezydent Laporta wyraził chęć przedłużenia kontraktu z Lewandowskim o kolejny rok lub dwa, co pokazuje, jak ceniony jest jego wkład.
Nawet w trudniejszych momentach, jak choćby zdobywając dwa gole przeciwko Newcastle United, Lewandowski udowodnił swoją wartość i determinację. Jego postawa w kryzysie sportowym i pomoc w odbudowie zespołu sprawiają, że za kilka lat będzie postrzegany jako legenda klubu, nawet jeśli obecni kibice, skupiając się na bieżących występach, czasem go nie doceniają.