FC Barcelona stoi przed wyzwaniem rewanżowego spotkania 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle. Po pierwszym, zakończonym remisem 1:1, w zespole panuje niepewność co do formy Roberta Lewandowskiego. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wątpliwości trenera Hansiego Flicka budzi nie tylko postawa Polaka, ale także jego zmiennika. Stanowcze zdanie w tej sprawie wygłosił Angel Perez z "Mundo Deportivo".
Robert Lewandowski, mimo swojego doświadczenia, w obecnym sezonie 2026 prezentuje formę odbiegającą od oczekiwań. Statystyki z ostatnich kilkunastu tygodni nie wzbudzają już takiego zachwytu, jak miało to miejsce w niedawnej przeszłości. Na jego niekorzyść działa również fakt, że jego potencjalny zmiennik, Ferran Torres, prezentuje się jeszcze słabiej.
Obaj zawodnicy wystąpili w pierwszym meczu Ligi Mistrzów przeciwko Newcastle. Lewandowski spędził na boisku siedemdziesiąt minut, ale jego gra nie zachwyciła. Po zmianie wszedł Ferran Torres, który wypadł jeszcze gorzej. Mimo to, w kolejnym ligowym spotkaniu z Sevillą, to ponownie Lewandowski rozpoczął mecz od pierwszej minuty, marnując kilka dogodnych okazji. Brak Ferrana na murawie w tym meczu można interpretować na dwa sposoby: albo trener Flick chce oszczędzić Hiszpana na rewanż z Newcastle, co mogłoby oznaczać ławkę dla Lewandowskiego, albo sam Torres nie spełnia oczekiwań, co daje Polakowi pewność występu.
Sam szkoleniowiec Barcelony, Hansi Flick, podkreślał znaczenie obu napastników: - Potrzebujemy Ferrana i potrzebujemy też Roberta na ich najlepszym poziomie w najbliższych miesiącach i do końca sezonu, żeby osiągnąć wszystkie nasze cele. Myślę, że to dla nas kluczowe - mówił niemiecki trener na przedmeczowej konferencji.
Jednak dziennikarz "Mundo Deportivo", Angel Perez, wyraził mocne stanowisko: - Robert Lewandowski musi jutro zagrać. Jeśli Barça chce mieć szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów, niezbędne jest, aby jej środkowy napastnik był w szczytowej formie - stwierdził w rozmowie z "La Porteria".
Sytuacja kadrowa Barcelony jest skomplikowana. W 2026 roku Robert Lewandowski zdobył sześć bramek w siedemnastu meczach, podczas gdy Ferran Torres zanotował zaledwie trzy trafienia w szesnastu występach. Ostatniego gola Hiszpan strzelił 31 stycznia w meczu ligowym z Elche, co dodatkowo podkreśla jego obecną dyspozycję.
Dla kibiców FC Barcelony, zwłaszcza tych śledzących losy klubu z Polski, forma Roberta Lewandowskiego jest kluczowa. Niepewność co do jego dyspozycji w tak ważnym momencie sezonu, jakim jest faza pucharowa Ligi Mistrzów, budzi zrozumiałe emocje. Decyzja trenera Flicka w tej kwestii będzie miała znaczący wpływ na szanse drużyny w dalszych rozgrywkach.