Barcelona odniosła efektowne zwycięstwo na własnym stadionie, pokonując Villarreal 4:1. Bohaterem spotkania, choć pojawił się na boisku dopiero w drugiej połowie, okazał się Robert Lewandowski, który potrzebował zaledwie 24 minut, by wpisać się na listę strzelców.
Lewandowski z kolejnym golem. Świetny mecz Barcelony
Polski napastnik tym razem rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Trener Hansi Flick postawił od pierwszej minuty na Ferrana Torresa, który jednak nie zdołał zdobyć bramki. W 67. minucie Lewandowski zastąpił Hiszpana i od razu pokazał swoją skuteczność.
Kulminacyjnym momentem akcji, która zakończyła się golem, było znakomite podanie Pedriego do Julesa Kounde. Francuski obrońca, bez przyjęcia piłki, zagrał do Roberta Lewandowskiego, a ten z bliska skierował futbolówkę do siatki. Początkowo sędzia liniowy dopatrzył się spalonego, jednak analiza VAR rozwiała wszelkie wątpliwości – gol był prawidłowy. To już 11. trafienie kapitana reprezentacji Polski w tym sezonie La Liga.
Warto podkreślić znakomitą postawę młodego Lamina Yamala, który zdobył w tym meczu trzy bramki, kompletując tym samym swojego pierwszego hat-tricka w karierze.
Jak informuje lokalny portal poleca.to, kolejne zwycięstwo Barcelony w La Liga umacnia jej pozycję w ligowej tabeli. Choć Villarreal nie jest bezpośrednim rywalem w walce o najwyższe cele, to takie mecze pokazują potencjał drużyny i mogą budować morale przed trudniejszymi wyzwaniami. Dla mieszkańców naszego regionu, kibicujących Dumie Katalonii, jest to z pewnością powód do radości i optymizmu.