King Szczecin, lider rozgrywek ORLEN Basket Ligi, otrzymał znaczącą ofertę finansową za swojego młodego zawodnika, Jeremy'ego Roacha. Jak udało się ustalić lokalnemu portalowi poleca.to, propozycja wpłynęła od jednego z izraelskich klubów, jednak zarząd Kinga nie był zainteresowany jej przyjęciem.
Trener tłumaczy decyzję o odrzuceniu oferty
Maciej Majcherek, szkoleniowiec Kinga Szczecin, przyznał, że był zaskoczony brakiem szerszego zainteresowania transferem Jeremy'ego Roacha w środowisku koszykarskim, mimo że jest to ruch o dużej randze. 23-letni rozgrywający, z przeszłością w renomowanych amerykańskich uczelniach Duke i Baylor oraz z sukcesami w młodzieżowych reprezentacjach USA, trafił do Polski jako zawodnik o dużym potencjale.
Roach miał w kontrakcie klauzulę umożliwiającą wykupienie jego kontraktu przez kluby z NBA i G-League, która obowiązywała do końca grudnia ubiegłego roku. Jak zaznacza trener Majcherek, żadna z tych drużyn nie zgłosiła oficjalnego zapytania.
Izraelski klub złożył korzystną propozycję
Niemniej jednak, 3-4 tygodnie temu do klubu ze Szczecina wpłynęła konkretna i finansowo atrakcyjna oferta z Izraela. Zarząd Kinga Szczecin podjął jednak decyzję o jej odrzuceniu. Sam zawodnik, Jeremy Roach, był świadomy tej propozycji, ale nie naciskał na swój klub, by zgodził się na transfer.
„Na przełomie stycznia i lutego dostaliśmy bardzo dobrą ofertę z klubu z Izraela. Odrzuciliśmy tę propozycję. Odbyłem rozmowę z Jeremym, który powiedział mi, że agent poinformował go o całej sprawie. Zawodnik nie chciał odchodzić z naszego zespołu” – komentuje Maciej Majcherek.
Potencjał i rozwój amerykańskiego gracza
Trener Kinga, drużyny zajmującej czołowe miejsce w lidze z bilansem 14 zwycięstw i 6 porażek, podkreśla wiarę w umiejętności 23-letniego Amerykanina. Mimo pewnych wahań formy, Roach wielokrotnie pokazywał swój ofensywny potencjał, czego dowodem było m.in. przyznanie mu tytułu MVP 7. kolejki PLK po meczu ze Śląskiem Wrocław, w którym zdobył 24 punkty.
Majcherek zwraca uwagę, że Roach, będąc debiutantem w Europie, wciąż uczy się europejskiej koszykówki i musi pracować nad swoją fizycznością, aby osiągnąć sukces na wyższym poziomie. „Widzę duży postęp u niego w ostatnich miesiącach. Co prawda notuje jeszcze wahania formy, czasami jest jeszcze sfrustrowany, ale należy pamiętać, że to rookie, który po raz pierwszy jest w Europie. To dla niego lekcja życia. Jeremy nadal musi uczyć się podstaw europejskiej koszykówki, jeśli chce zaistnieć na dużym poziomie” – uważa szkoleniowiec.
Obecnie Jeremy Roach w rozgrywkach PLK notuje średnio 10.1 punktu i 2 asysty na mecz, przy 47-procentowej skuteczności rzutów z gry.