Poleca.to
Sport

Liga Mistrzów: Dramat Barcelony na ostatniej akcji meczu z Newcastle. Lewandowski zgasł na boisku

FC Barcelona zremisowała 1:1 z Newcastle United w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski rozegrał całe spotkanie, ale był praktycznie niewidoczny. O losach awansu zadecyduje rewanż.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Liga Mistrzów: Dramat Barcelony na ostatniej akcji meczu z Newcastle. Lewandowski zgasł na boisku

FC Barcelona, mimo aspiracji do odzyskania blasku Ligi Mistrzów, już od 11 lat czeka na upragniony triumf w tych prestiżowych rozgrywkach. W pierwszym meczu 1/8 finału tegorocznej edycji, na drodze "Dumy Katalonii" stanęło Newcastle United. Gospodarze, którzy w fazie grupowej zajęli 12. miejsce, a do 1/8 finału awansowali po wyeliminowaniu Karabach Agdam, postawili trudne warunki gigantowi z Hiszpanii.

Mecz rozpoczął się od wysokiego tempa narzuconego przez "Sroki". Już w pierwszych minutach Newcastle stworzyło groźną sytuację po strzale głową Sandro Tonaliego, ale defensywa Barcelony zdołała zażegnać niebezpieczeństwo. Bramkarz "Blaugrany" wydawał się być nieco zdenerwowany. W 16. minucie Anthony Elanga znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak arbiter dopatrzył się spalonego. Pomimo większego posiadania piłki przez Barcelonę, ich akcje były nieskuteczne, a strzały Raphinhy i Lamine Yamala blokowane. Robert Lewandowski, który rozpoczął spotkanie od pierwszej minuty, był praktycznie niewidoczny, notując zaledwie sześć kontaktów z piłką w pierwszej połowie, która zakończyła się bez bramek.

Druga połowa rozpoczęła się spokojniej, ale to Newcastle stopniowo przejmowało inicjatywę. W 55. minucie William Osula zmarnował dobrą okazję strzelecką. Podopieczni trenera Flicka, mimo pewnych trudności, mieli swoją szansę na zdobycie bramki. W 66. minucie Robert Lewandowski po podaniu od Raphinhy uderzył wślizgiem, ale piłka minęła słupek. Był to ostatni akcent Polaka na boisku, gdyż chwilę później został zmieniony. Barcelona przez większość meczu nie potrafiła znaleźć sposobu na sforsowanie dobrze zorganizowanej obrony rywali.

Newcastle United, napędzane przez skrzydłowych takich jak Elanga, z każdą minutą grało coraz odważniej. W 74. minucie Harvey Barnes trafił do siatki po odbiciu piłki od słupka, ale gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej Joelingtona. Nieustępliwość gospodarzy przyniosła efekt w 86. minucie, kiedy to Jacob Murphy dośrodkował w pole karne, a Harvey Barnes z bliskiej odległości pokonał bramkarza Barcelony, wyprowadzając Newcastle na prowadzenie.

Gdy wydawało się, że Newcastle utrzyma korzystny wynik, w doliczonym czasie gry Barcelona zdołała wyrównać. Po faulu na Danim Olmo w polu karnym, sędzia podyktował jedenastkę. Pewnym egzekutorem okazał się Lamine Yamal, ustalając wynik meczu na 1:1.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ten wynik jest sporym rozczarowaniem dla kibiców FC Barcelony, którzy z nadzieją śledzili poczynania swojej drużyny w Lidze Mistrzów. Choć remis na wyjeździe może być postrzegany jako sukces, forma Roberta Lewandowskiego i ogólny brak pomysłu na grę zespołu budzą obawy przed dalszą częścią sezonu. Wielu mieszkańców naszego regionu z uwagą obserwuje losy "Dumy Katalonii", licząc na powrót klubu do europejskiej czołówki.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się na Spotify Camp Nou w środę, 18 marca, o godzinie 18:45.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości