Po emocjach związanych z turniejem WTA 1000 w Indian Wells, uwaga tenisowego świata przenosi się na Florydę, gdzie rozpoczyna się kolejny prestiżowy turniej. Już pierwszego dnia zmagań głównych na kortach w Miami pojawiły się Polki: Magdalena Fręch i Magda Linette. Szczególnie interesujące było losowanie Magdy Linette, której przeciwniczką w pierwszej rundzie była Warwara Graczowa. Zwyciężczyni tego pojedynku miała zmierzyć się w kolejnej fazie z Igą Świątek, co zapowiadało polski klasyk na kortach.
Losowanie drabinki turnieju WTA 1000 w Miami, ogłoszone podczas finału w Indian Wells, wzbudziło duże zainteresowanie wśród polskich kibiców. Iga Świątek, mająca wolny los w pierwszej rundzie, czekała na triumfatorkę meczu pomiędzy Magdą Linette (50. WTA) a Warwarą Graczową (60. WTA). Przypomnijmy, że obie Polki mierzyły się już wcześniej – w 2023 roku w Pekinie, gdzie Iga Świątek zwyciężyła zdecydowanie 6:1, 6:1.
Magda Linette musiała najpierw pokonać reprezentantkę Francji, aby móc stanąć do walki z liderką światowego rankingu. Poznaniance sprzyjały wspomnienia z ubiegłorocznej edycji turnieju w Miami, gdzie dotarła do ćwierćfinału, eliminując po drodze m.in. Coco Gauff i Jekaterinę Aleksandrową. Był to jeden z jej najlepszych występów w sezonie. Obrońca punktów z poprzedniego roku sprawiał, że ewentualne wczesne odpadnięcie mogłoby oznaczać spadek w rankingu WTA.
Historia bezpośrednich spotkań Magdy Linette z Warwarą Graczową przemawiała na korzyść Polki. Z czterech dotychczasowych pojedynków, Linette wygrała trzy. Ostatnie starcie miało miejsce na początku 2023 roku w Hobart, gdzie Magda zwyciężyła 6:3, 3:6, 6:4. Niemniej, mecz w Miami nie rozpoczął się bez przeszkód. Po wyjściu na kort o godzinie 18:40 czasu polskiego, zawodniczki musiały przerwać grę z powodu przelotnego deszczu. Po krótkim oczekiwaniu i przygotowaniu kortu, tenisistki rozpoczęły rywalizację.
Pierwsze punkty rozegrane przy serwisie Graczowej nie przyniosły rozstrzygnięcia, a chwilę później zmagania zostały ponownie przerwane przez opady. Po około dziesięciu minutach przerwy, panie wróciły na kort. Warwara utrzymała swoje podanie, a następnie wypracowała sobie dwie szanse na przełamanie. Mimo obronionego pierwszego break pointa, Magda nie zdołała utrzymać serwisu i po kolejnym opadzie, przy stanie 0:1 i 40-40 z perspektywy serwującej Polki, obie zawodniczki opuściły kort.
Po dwudziestominutowej przerwie, która wymusiła krótką rozgrzewkę, wznowiono grę. Magda obroniła kolejnego break pointa, doprowadzając do równowagi. Jednakże, kolejna część gry układała się po myśli Graczowej. Francuzka utrzymała swój serwis, a następnie zaczęła budować przewagę. W piątym gemie Warwara skutecznie obroniła break pointa i podwyższyła prowadzenie na 4:1, potwierdzając tym samym przewagę przełamania. Linette wydawała się być rozregulowana, popełniała błędy i była wyraźnie sfrustrowana.
W końcówce pierwszego seta Magda była bliska porażki do jednego. Graczowa miała dwie piłki setowe przy własnym podaniu, ale wówczas Polka zdołała poprawić swoją grę. Po serii zdobytych punktów, Magda zdołała zdobyć drugie „oczko” w tej partii. Niestety, po zmianie stron jej gra znów się załamała. Ostatecznie Warwara Graczowa wygrała pierwszego seta 6:2. Na trybunach obecny był Wim Fissette, trener Igi Świątek, wraz z rodziną.
Druga partia przyniosła odmienny obraz gry. Magda Linette podniosła swój poziom i od razu na początku seta uzyskała przełamanie, mimo że rywalka miała szansę na utrzymanie podania. Poznaniance udało się wyjść na prowadzenie 3:0 z podwójnym przełamaniem. Warwara Graczowa zdołała zdobyć swoje pierwsze gemy dopiero po zmianie stron, przełamując serwis Polki. Festiwal przełamań zakończył się w szóstym gemie, kiedy to Magda, mimo stanu 15-40, obroniła swoje podanie. Dzięki temu uzyskała komfortową przewagę czterech gemów i była blisko doprowadzenia do decydującej partii. Ostatecznie Magda Linette wygrała drugiego seta 6:2.
Decydująca odsłona rozpoczęła się podobnie do drugiej, z Magdą Linette szybko wychodzącą na prowadzenie 3:0 z podwójnym przełamaniem. Mimo kilku okazji dla Graczowej na utrzymanie serwisu, nie potrafiła ich wykorzystać. Francuzka straciła rytm i nie była w stanie nawiązać walki z Polką. Przy stanie 5:0 Magda Linette serwowała po zwycięstwo. Pewnie zakończyła mecz, odwracając losy spotkania i wygrywając ostatecznie 2:6, 6:2, 6:0. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dzięki temu zwycięstwu Magda Linette zmierzy się z Igą Świątek w drugiej rundzie turnieju WTA 1000 na Florydzie.
Redakcja poleca.to donosi, że dla mieszkańców Polski, zwłaszcza pasjonatów tenisa, starcie dwóch najlepszych polskich zawodniczek na tak prestiżowym turnieju jest wydarzeniem niezwykle ekscytującym. Choć Iga Świątek jest faworytką, zwycięstwo Magdy Linette nad Warwarą Graczową pokazuje, że jest w dobrej formie i może sprawić niespodziankę. Mecz ten będzie z pewnością jednym z najchętniej śledzonych pojedynków w tej fazie turnieju.