Wielka sensacja na kortach w Miami! Magda Linette pokonała najwyżej notowaną polską tenisistkę, Igę Świątek, w emocjonującym meczu turnieju WTA 1000. Poznanianka, po słabszym początku, odwróciła losy spotkania, wygrywając 1:6, 7:5, 6:3 i awansując do trzeciej rundy. Tuż po zwycięstwie Linette podzieliła się swoimi wrażeniami, nie szczędząc pochwał swojej rywalce.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, drabinka turniejowa w Miami ułożyła się w sposób, który pozwolił na bezpośrednie starcie dwóch czołowych polskich zawodniczek. Magda Linette, po wcześniejszym pokonaniu Warwary Graczowej w trzech setach (2:6, 6:2, 6:0), zmierzyła się z Igą Świątek. Mimo że Świątek przystępowała do meczu jako faworytka, pierwszy set padł łupem Linette (1:6).
Druga partia była zacięta, a o jej losach zadecydował dwunasty gem, w którym Linette przełamała serwis Świątek, wygrywając seta 7:5. W decydującym secie starsza z Polek utrzymała przewagę, pokonując Świątek 6:3 i odnosząc pierwsze zwycięstwo nad nią w karierze.
W kolejnej rundzie Linette zmierzy się z Alexandrą Ealą. Po meczu Polka nie kryła radości:
- Nie robiłabym z tego jakiejś wielkiej sensacji, bo po co. Cieszę się, że wygrałam z osobą do której mam tyle szacunku za takie sukcesy, więc jestem bardzo zadowolona - powiedziała Linette przed kamerami Canal+ Sport.
Podkreśliła również wyjątkowość swojej rywalki:
- Dla mnie Iga jest najlepszą tenisistką obecnie i była do grania, bo gra dla mnie niesamowicie niewygodny tenis. No i też nigdy nie mam okazji z nią aż tyle trenować, więc dla mnie po prostu jest bardzo trudną przeciwniczką. Jestem z siebie dumna, że poprawiłam swoją grę, udało mi się zagrać trochę lepiej taktycznie i szybciej i wyjść z jakiejś strefy komfortu - dodała.
Linette zauważyła moment, w którym jej rywalka zaczęła popełniać błędy:
- Widziałem, że Iga zaczęła robić błędy, których normalnie nie popełnia. Zwłaszcza z forhendu z mojego drugiego serwisu, to jest mimo wszystko duża okazja dla niej. Kiedy widziałam, że zaczyna psuć, że mentalnie podupada, zauważyłam szansę i wiedziałam, że muszę być cały czas sfokusowana na to, by być tą, która prowadzi grę. Widziałam tam już jakąś szansę - podsumowała triumfatorka.
To zwycięstwo jest ważnym sygnałem dla polskich kibiców tenisa. Pokazuje, że nawet najwyżej notowani zawodnicy mogą być pokonani, a determinacja i dobra taktyka mogą przynieść sukces. Dla mieszkańców naszego regionu, śledzących zmagania Igi Świątek, jest to dowód na to, jak nieprzewidywalny potrafi być sport i jak wiele emocji dostarcza rywalizacja na najwyższym światowym poziomie.