
Przed kilkoma tygodniami głośno było o zdjęciu, które Marcin Prokop opublikował w mediach społecznościowych. Teraz temat powraca, a to za sprawą wizyty dziennikarza w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan. W trakcie rozmowy Prokop ujawnił przełomową decyzję, którą podjął i która odmieniła jego życie. Powiedział "dość" mało aktywnemu stylowi życia i postawił na sport. Efekt przyszedł szybko.

Pod koniec stycznia Marcin Prokop opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie, do którego zapozował bez koszulki. W ten sposób pochwalił się wysportowaną sylwetką. "Jak będę bardzo stary i nie będzie mi się już chciało, to spojrzę na to zdjęcie i przypomnę sobie, że kiedyś mi się chciało, w nadziei, że wtedy znów mi się zachce" - opisał fotografię.
RozwińPrzy tamtej okazji zebrał liczne pochwały. "Forma siedzi" - ocenił Łukasz "Juras" Jurkowski. "Tak, zdjęcia z okresu top formy są najlepszą motywacją" - pisała z kolei żona Kamila Grosickiego, Dominika. A podobnych komentarzy było znacznie więcej. Teraz temat powraca, a to za sprawą wizyty Prokopa w podcaście Małgorzaty Rozenek-Majdan.
Zobacz również:
Iga Świątek Świątek natychmiast wyrzucona z turnieju. Tak Radwańska zareagowała na wynik
Katarzyna PociechaZmiana w życiu Marcina Prokopa. Opowiedział wszystko u Małgorzaty Rozenek-Majdan
W długiej rozmowie w podcaście "Z bliska" nie zabrakło wątku sportowego. "Nie mogę cię nie zapytać o twoją sylwetkę" - zaczęła Rozenek-Majdan, nawiązując do fotografii Prokopa, która zrobiła tyle szumu w sieci. "Nikt by się nie spodziewał, że jesteś posiadaczem takiej klaty, bo z reguły się tym nie chwalisz. Rozumiejąc sport, uprawiając go, wiem, jak tobie przy ponad 2 metrach wzrostu dużo trudniej jest zbudować tkankę mięśniową niż osobom, które mają krótszy mięsień na krótszych kościach. Czy ty żyjesz sportem?" - zapytała wprost.
"To zdjęcie to chyba też efekt dobrego oświetlenia i tego, że było zrobione zaraz po treningu, kiedy trochę spuchłem" - odniósł się do sprawy Marcin Prokop. I za chwilę wyjaśnił, czym jest dla niego sport. Okazuje się, że traktuje go "jak mycie zębów". "Dla mnie to jest element higieny" - stwierdził.
Rozpoczęcie regularnej aktywności fizycznej było realnym przełomem w jego życiu. "Wiem, jak źle się czułem fizycznie i psychicznie ze sobą, kiedy sportu nie uprawiałem. Kiedy zacząłem dbać o to, żeby moje ciało się ruszało i żeby dostawało bodziec, to wpłynęło na całą moją rzeczywistość, na wszystko" - objaśnił dziennikarz.
To jest trochę jak mycie się. Po prostu trzeba to robić. Przynajmniej w moim przypadku tak to działa- dodał.
Sport jest w jego codzienności ważny, ale tego aspektu przesadnie nie komplikuje. Najzwyczajniej w świecie przebiera się w wygodne ubrania, bierze torbę i rusza na siłownię na spotkanie z trenerem, który dobiera mu ćwiczenia pod typ sylwetki i osobiste potrzeby. To także swoista życiowa profilaktyka.
"Chodzi też o to, żebym przy swoim wzroście nie rozpadł się przedwcześnie, żebym nie stał się zgarbionym pokurczem, który będzie cały czas narzekał, że go bolą plecy. Przy dźwigniach i dwumetrowym ciele dużo łatwiej jest o kontuzje i dolegliwości. Dbam o to, żeby się dobrze czuć sam ze sobą" - podsumował Prokop.
Zobacz również:
Skoki Narciarskie Coś wspaniałego, PZN oficjalnie potwierdza ws. Konrada Tomasiaka. Trener reaguje
Katarzyna Pociecha- A jednak zwolnienia w sztabie Świątek? Huczy o konsekwencjach po porażce w Miami
- Potwierdzają się doniesienia ws. Kowalczyk. Radośnie ogłasza, i to nie sama



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasMarcin ProkopMałgorzata Rozenek-Majdan