Poleca.to
Sport

Łukasz Kadziewicz szczerze o wierze. Czy jest nas więcej, niż myślimy?

Łukasz Kadziewicz, były reprezentant Polski w siatkówce, otwarcie mówi o swojej niewierze, porównując spokój ducha odnajdywany na siłowni z tym, czego nie znajduje w kościele. Jego deklaracje wpisują się w rosnący trend w Polsce, gdzie ponad 2,6 miliona osób nie należy do żadnego wyznania.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Łukasz Kadziewicz szczerze o wierze. Czy jest nas więcej, niż myślimy?

Łukasz Kadziewicz, znany z barwnych i szczerych wypowiedzi, ponownie wzbudził zainteresowanie swoimi poglądami. Tym razem były siatkarz, a obecnie dziennikarz i prezenter, otwarcie mówił o swojej relacji z wiarą, przyznając, że nie odnajduje spokoju w kościele. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, jego wyznanie wpisuje się w szerszy trend w Polsce.

Kadziewicz, niegdyś jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich siatkarzy, przez lata swojej kariery grał w czołowych ligach zagranicznych, zdobywając m.in. wicemistrzostwo świata w 2006 roku. Po zakończeniu kariery sportowej w 2015 roku, szybko odnalazł się w świecie mediów. Został komentatorem sportowym, ekspertem, a także uczestnikiem popularnych programów telewizyjnych, takich jak „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” czy „Ninja Warrior Polska”. Obecnie jest również jednym z prowadzących program „Pytanie na Śniadanie”.

Jednym z tematów, który Kadziewicz poruszył w przestrzeni publicznej, jest jego światopogląd. Wypowiedzi dotyczące religijności wywołały dyskusję. W październiku 2020 roku, komentując zamknięcie siłowni w związku z pandemią koronawirusa, stwierdził: „Trening na siłowni daje mi także spokój ducha, którego nie odnajduje np. w kościele”. Ta deklaracja spotkała się z różnymi reakcjami, a część komentujących zarzucała mu negatywny stosunek do osób wierzących.

Podobne stanowisko zajął w 2022 roku, odnosząc się do inwazji Rosji na Ukrainę. W programie Onetu powiedział: „Nie modlę się, bo nie wierzę. Budzę się rano i liczę na to, że jak o 5 czy 5 rano odpalę znowu Onet to usłyszę, że jest zawieszenie broni, że przestali strzelać, bombardować”. Te słowa jasno wskazują na jego niewiarę.

Deklaracje Łukasza Kadziewicza wpisują się w dane zebrane podczas Narodowego Spisu Powszechnego z 2021 roku. Według oficjalnych statystyk, w Polsce 2 miliony 611 tysięcy 506 osób zadeklarowało się jako osoby „nienależące do żadnego wyznania”. Stanowi to 6,87% ogółu ludności, co pokazuje, że osoby niewierzące stanowią znaczącą grupę w społeczeństwie.

Dla mieszkańców naszego regionu, gdzie tradycje religijne są wciąż silne, wypowiedzi znanych postaci, takich jak Łukasz Kadziewicz, mogą stanowić impuls do refleksji nad różnorodnością światopoglądów i potrzeb duchowych. Pokazują one, że indywidualne podejście do wiary i poszukiwanie spokoju może przybierać różne formy, niekoniecznie związane z instytucjonalną religią.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości