Magdalena Fręch, turniejowa "4", odniosła znaczące zwycięstwo w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Meridzie, pokonując rozstawioną z numerem "4" Marie Bouzkovą po blisko trzygodzinnym, emocjonującym pojedynku. Polka awansowała do półfinału, potwierdzając swoją dobrą formę na meksykańskich kortach.
Mecz trwał 178 minut i zakończył się wynikiem 6:3, 4:6, 6:3 dla naszej reprezentantki. Była to kolejna trzysetowa batalia pomiędzy obiema zawodniczkami, co podkreśla zaciętość ich rywalizacji. Fręch, obecnie 57. rakieta świata, zmierzyła się z wyżej notowaną Czeszką (34. miejsce w rankingu WTA), która ma na koncie zwycięstwa nad takimi gwiazdami jak Aryna Sabalenka czy Coco Gauff. Jednakże, dyspozycja dnia i determinacja Polki okazały się kluczowe.
Wcześniej w turnieju Magdalena Fręch imponowała formą, docierając do ćwierćfinału bez straty seta. Pokonała kolejno Marię Timofiejewą (w trudnym, dwusetowym meczu obfitującym w setbole dla rywalki) oraz rozstawioną z "7" Jessicę Bouzas Maneiro, którą zdeklasowała 6:0, 6:3.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, zwycięstwo w Meridzie jest kolejnym potwierdzeniem, że polska tenisistka świetnie czuje się w Meksyku. Dla mieszkańców naszego regionu, sukcesy Fręch to powód do dumy i inspiracja, pokazująca, że ciężka praca i determinacja prowadzą do osiągania najwyższych celów na arenie międzynarodowej.
Spotkanie z Bouzkovą było pełne zwrotów akcji. Pierwszy set padł łupem Polki (6:3) po walce, w której obie zawodniczki miały swoje szanse na przełamanie. Drugą partię, mimo prowadzenia Fręch, zdołała wyrwać Czeszka (6:4), doprowadzając do decydującego seta. W trzeciej odsłonie, mimo chwilowych problemów i sugestii o skurczach po stronie Bouzkovej, Magdalena Fręch zdołała utrzymać koncentrację i wygrać 6:3, zapewniając sobie awans.
Po drugim secie, ze względu na wysokie temperatury (około 34 stopni Celsjusza), uruchomiono tzw. "heat rule", co oznaczało 10-minutową przerwę. Fręch wykorzystała ten czas m.in. na konsultacje z trenerem, Andrzejem Kobierskim.
W półfinale WTA 500 w Meridzie Magdalena Fręch zmierzy się ze zwyciężczynią pojedynku Victoria Jimenez Kasintseva – Shuai Zhang.