Pomimo trudnej sytuacji panującej w Meksyku, turnieje tenisowe nie zostały odwołane, co stanowi dobrą wiadomość dla polskich tenisistek. Magdalena Fręch awansowała do półfinału singlowego turnieju WTA 500 w Meridzie, pokazując wysoką formę. Z kolei Katarzyna Piter, mimo ambitnej walki w grze podwójnej, zakończyła swój udział na etapie półfinału.
Podczas gdy liderka światowego tenisa, Iga Świątek, korzysta z przerwy, inne czołowe polskie zawodniczki aktywnie rywalizują na kortach. Magdalena Fręch, pochodząca z Łodzi, odniosła już trzy zwycięstwa w Meridzie, pokonując między innymi Mariję Timofiejewą i Jessicę Bouzas Maneiro bez straty seta. W kolejnym meczu zmierzyła się z Czeszką Marie Bouzkovą, która stawiła większy opór, jednak ostatecznie to Fręch wyszła z tej potyczki zwycięsko, zapewniając sobie miejsce w półfinale.
Równie udany występ zanotowała Katarzyna Piter w rywalizacji deblowej. Wraz ze swoją partnerką, Janice Tien, Polka dotarła do półfinału turnieju WTA 500. Ich pojedynek o finał przeciwko parze Cristina Bucsa/Xinyu Jiang był zacięty, szczególnie w pierwszej partii. Mimo wyrównanej gry i wymiany gemów serwisowych, polsko-indonezyjski duet nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Przeciwniczki okazały się lepsze, wygrywając seta i ostatecznie cały mecz po dwóch partiach.
Choć Piter i Tien nie awansowały do finału, ich wspólny sezon jest bardzo udany. Przypomnijmy, że na początku roku obie zawodniczki triumfowały w turnieju w Hobart. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo porażki w półfinale, osiągnięcie to jest kolejnym potwierdzeniem dobrej formy polskiej deblistki.