Sobotni wieczór w Kalifornii dostarczył polskim fanom tenisa sporych emocji. Kamil Majchrzak, pochodzący z Piotrkowa Trybunalskiego, zmierzył się w drugiej rundzie turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells z legendą dyscypliny, Novakiem Djokoviciem. Choć Polak wygrał pierwszego seta, ostatecznie to Serb okazał się zwycięzcą po trwającej 132 minuty walce, pokonując Majchrzaka 4:6, 6:1, 6:2.
Droga Majchrzaka do starcia z Djokoviciem była pełna zwrotów akcji. W trzecim secie swojego meczu pierwszej rundy z Giovannim Mpetshi Perricardem, Polak przegrywał 3:4 i 15-30 przy własnym podaniu. Udało mu się jednak odwrócić losy tej partii, wygrywając ją 7:5 i zapewniając sobie tym samym historyczną szansę na pojedynek z wielokrotnym mistrzem Wielkiego Szlema. Niestety, Hubert Hurkacz odpadł wcześniej z turnieju, co oznaczało, że Majchrzak pozostał jedynym Polakiem w męskiej części drabinki.
Mecz z Djokoviciem rozpoczął się od serwisu Serba. Mimo silnego wiatru utrudniającego grę, Majchrzak zaskoczył rywala, zdobywając break pointa już w pierwszym gemie. Szczęśliwy return po taśmie dał mu prowadzenie 1:0. Polak potwierdził przewagę, wychodząc na 2:0. Djokovic próbował odrobić straty, ale Majchrzak obronił break pointa i posłał asa, wychodząc na 4:1. Choć Serb zdołał przełamać Polaka, ten odzyskał inicjatywę i, mimo nerwowej końcówki, wygrał pierwszego seta 6:4.
Druga partia to odmienny obraz gry. Djokovic, który przystępował do meczu po kilkutygodniowej przerwie, natychmiast podkręcił tempo. Szybko przełamał Majchrzaka i zdominował drugą odsłonę, wygrywając ją 6:1. Polak walczył do końca, broniąc nawet setbola przy stanie 0:5, ale ostatecznie uległ w siódmym gemie po pięciu setbolach dla Serba.
Decydujący set rozpoczął się od wyrównanej gry, jednak w czwartym gemie Djokovic zdołał przełamać Majchrzaka, wychodząc na prowadzenie 3:1. Serb, czując bliskość zwycięstwa, naciskał dalej. W siódmym gemie, mimo walki Polaka, który miał cztery okazje na zdobycie trzeciego punktu przy serwisie Djokovicia, Serb ponownie przełamał Majchrzaka, wychodząc na 5:2. Ostatecznie Novak Djokovic zakończył mecz zwycięstwem 6:2, meldując się w trzeciej rundzie turnieju, gdzie zmierzy się z Aleksandarem Kovaceviciem.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, choć wynik meczu nie był po myśli polskich kibiców, postawa Kamila Majchrzaka w starciu z jednym z najlepszych tenisistów w historii jest powodem do dumy. Pokazał on, że potrafi nawiązać walkę z absolutną światową czołówką, co jest cennym doświadczeniem przed kolejnymi wyzwaniami. Wielu mieszkańców naszego regionu z uwagą śledziło ten pojedynek, kibicując rodakowi na odległość.