
Zbliżające się konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Vikersund będą dla Kacpra Tomasiaka okazją do debiutu na obiekcie do lotów. - Będzie trochę wystraszony - przewiduje na łamach Przeglądu Sportowego Onetu Adam Małysz, przywołując przy tym wspomnienia ze swojego pierwszego przetarcia z mamucią skocznią, przy okazji którego sam poczuł strach. Prezes PZN zaznacza przy tym, że Kacper Tomasiak będzie musiał wprowadzić pewną zmianę, która umożliwi mu walkę o jak najbardziej okazałe odległości.

Przed nami finał sezonu w Pucharze Świata w skokach narciarskich. Do samego końca oglądać będziemy już nie skoki, a loty. Obie pozostałe na mapie tej kampanii skocznie - Vikersundbakken w Vikersund oraz Letalnica w Planicy - to bowiem obiekty mamucie. Oby więc czekał nas festiwal dalekich, ponad 200 metrowych skoków, zwłaszcza w wykonaniu "Biało-Czerwonych".
Decyzją trenera Macieja Maciusiaka reprezentacja Polski uda się w norweską delegację w składzie: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Kacper Tomasiak.
Dla ostatniego z wymienionych, naszego 19-letniego trzykrotnego medalisty olimpijskiego, będzie to pierwsza w karierze szansa na występ na mamuciej skoczni. Tym samym stanie on przed szansą, by znacząco wyśrubować swój rekord życiowy, jaki stanowi próba na odległość 136 metrów oddana w Engelbergu.
Co powinien zrobić nasz utalentowany nastolatek, by maksymalnie przedłużyć swoje loty? Głos w tej sprawie zabrał w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onetem Adam Małysz, który zaznacza, że poza samym skosztowaniem lotów narciarskich, konieczna w przypadku Kacpra Tomasiaka będzie także korekta w kwestii jego techniki.
Adam Małysz wprost o Kacprze Tomasiaku. "Będzie wystraszony"
O jaką zmianę chodzi? Oddajmy głos samemu prezesowi Polskiego Związku Narciarskiego, który wytłumaczył tajniki narciarskiej sztuki dalekiego latania.
- Nie denerwuję się przed debiutem Kacpra, bo Vikersund to chyba najbezpieczniejszy z mamutów. Do tego on sam bardzo chce skakać i jest pozytywnie nastawiony. Trzeba być bardzo czujnym i szybciej dostawać się nad narty. Patrząc na odbicie Kacpra, to właśnie często brakuje mu tego, żeby się szybko dostać nad narty. To działa na mniejszych obiektach - przyznał szef naszej federacji.
Mówiąc o Kacprze Tomasiaku Adam Małysz powołał się także na własne doświadczenia, mówiąc o tym, że przed pierwszym lotem na "mamucie" w Oberstdorfie był wystraszony i to samo czeka teraz prawdopodobnie naszego reprezentanta. Podkreślił też, że może on potrzebować trzech testowych prób, by w końcu wszystko poszło tak, jak należy.
- Mam nadzieję, że odbędą się serie treningowe. Poza tym skakał przecież na dużej skoczni i zdobył medal. On to potrafi, sam pewnie poczuje, że musi bardziej atakować. W treningu są trzy skoki. Debiut na mamucie to zawsze duże wydarzenie dla skoczka. Myślę, że w pierwszym skoku będzie trochę wystraszony. Zobaczy z góry jaki to rozmiar obiektu, później, że leci się wyżej. Sprawdzi po prostu, z czym to się je. Druga próba powinna być już bardziej opanowana, a trzecia już normalna. Zdziwiłbym się, gdyby od pierwszej próby poszedł na całość - ogłosił Adam Małysz.
Zobacz również:
Skoki Narciarskie Zaczęło się od plotek. Niemcy reagują ws. Polaków. Tomasiak wskazany palcem
Tomasz Brożek- Konrad Tomasiak ze złotym medalem, PZN oficjalnie ogłasza. I to show Kamila Waszka
- Zapadła ostateczna decyzja ws. Dawida Kubackiego. Już nie ma odwrotu


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasAdam MałyszKacper Tomasiak