Poleca.to
Sport

Messi w Białym Domu. Trump porównał go do Pelego, ale zapomniał o Maradonie?

Leo Messi i jego drużyna Inter Miami odwiedzili Biały Dom, gdzie prezydent Donald Trump porównał argentyńskiego piłkarza do Pelego. Spotkanie wywołało jednak dyskusję, gdy Trump zdawał się pomijać Diego Maradonę w zestawieniu największych legend futbolu.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Messi w Białym Domu. Trump porównał go do Pelego, ale zapomniał o Maradonie?

Wizyta w Białym Domu stała się okazją do kolejnego świętowania historycznego sukcesu. Piłkarze Interu Miami, na czele z gwiazdą zespołu Leo Messim, spotkali się z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem, by uczcić zdobycie pierwszego w historii klubu mistrzostwa USA. Spotkanie to wywołało jednak zaskakującą dyskusję, szczególnie w Hiszpanii.

Inter Miami zapewnił sobie tytuł mistrzowski w rozgrywkach Major League Soccer po zwycięstwie 3:1 nad Vancouver Whitecaps w finale MLS Cup, który odbył się na początku grudnia. Kilka miesięcy później drużyna udała się do Waszyngtonu, gdzie została uhonorowana przez prezydenta Trumpa.

Podczas swojego wystąpienia Donald Trump nawiązał do obecności Leo Messiego, wspominając rozmowę ze swoim synem. „Mój syn zapytał: 'Tato, wiesz, kto cię dziś odwiedzi?'. Odpowiedziałem: 'Nie, mam dużo na głowie'. Powiedział: 'Messi! Jest twoim wielkim fanem. Uważa, że jesteś wspaniałym człowiekiem i chyba niedawno się poznaliście'” – cytował prezydent USA za BBC Sport.

Trump dodał, że jego syn jest wielkim fanem piłki nożnej i zarówno Messiego, jak i Cristiano Ronaldo. Następnie, zwracając się bezpośrednio do Argentyńczyka, stwierdził: „Nie powinienem tego mówić, bo jestem stary, ale widziałem, jak gra Pele. Nie wiem, może jesteś lepszy od Pelego. Pele był całkiem niezły”. Te słowa spotkały się z aplauzem zebranych na cześć Messiego.

Jednakże, hiszpańscy dziennikarze szybko zauważyli pewien szczegół. Jose Rodriguez z dziennika „Marca” zwrócił uwagę, że w swoim zestawieniu największych piłkarzy wszech czasów, Trump całkowicie pominął Diego Armando Maradonę. „Całkowicie wymazał ze swojej pamięci postać Diego Armando Maradony, piłkarza, który zazwyczaj bierze udział w debatach o to, kto jest graczem wszech czasów” – napisał Rodriguez.

Jak zauważył korespondent „The Guardian”, Pablo Iglesias Maurer, pominięcie Maradony mogło mieć drugie dno. Legendarny argentyński piłkarz, znany ze swoich deklaratywnie lewicowych poglądów, w przeszłości krytykował amerykańskie rządy i w 2018 roku odmówiono mu wstępu do USA po tym, jak nazwał Donalda Trumpa „marionetką”.

Tymczasem Inter Miami rozpoczął już nowy sezon MLS. Drużyna po początkowej porażce z LA FC zanotowała zwycięstwo nad Orlando City i obecnie zajmuje siódme miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej. Kolejny mecz „Czapli” zaplanowano na 7 marca przeciwko DC United.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, choć wizyta w Białym Domu dotyczy wydarzeń sportowych zza oceanu, pokazuje ona globalny zasięg popularności argentyńskiej gwiazdy. Dla wielu mieszkańców Polski, śledzących kariery takich postaci jak Messi, nawet takie wydarzenia stanowią ciekawy element rozmów o sporcie i jego największych legendach, a dyskusje o tym, kto jest najlepszy w historii, nigdy nie tracą na aktualności.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości