Mikael Ishak, szwedzki snajper Lecha Poznań, zbliża się do historycznego osiągnięcia w europejskich pucharach. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, po zdobyciu bramki w meczu z Szachtarem Donieck, Ishak ma na swoim koncie już 29 goli w międzynarodowych rozgrywkach w barwach „Kolejorza”. To oznacza, że jest zaledwie o jedno trafienie od wyrównania rekordu Włodzimierza Lubańskiego, który strzelił 30 goli dla Górnika Zabrze w europejskich pucharach.
W ostatnim spotkaniu Ligi Konferencji, gdzie Lech Poznań przegrał z Szachtarem Donieck 1:3, Ishak zdobył honorową bramkę. To trafienie z 70. minuty, mimo porażki, może okazać się cenne w kontekście dalszych losów awansu. Statystycy podkreślają, że dorobek Szweda jest imponujący, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że gra w poznańskiej drużynie od lata 2020 roku i regularnie przekracza barierę dziesięciu bramek w sezonie.
Choć Ishak dwukrotnie cieszył się z mistrzostwa Polski w latach 2022 i 2025, nigdy nie sięgnął po tytuł króla strzelców Ekstraklasy. Teraz stoi przed szansą zapisania się na kartach historii polskiej piłki nożnej w europejskich rozgrywkach. Włodzimierz Lubański, legenda polskiego futbolu, który reprezentował barwy Górnika Zabrze w latach 1963-1975, osiągnął swój rekord 30 bramek, a także dotarł do finału Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1969/70, co pozostaje najwyższym osiągnięciem polskiego klubu w tej formacie rozgrywek.
Fakt, że Mikael Ishak jest tak blisko pobicia rekordu Włodzimierza Lubańskiego, jest z pewnością inspiracją dla wielu kibiców Lecha Poznań. Choć ostatni mecz ligowy nie zakończył się zwycięstwem, każda kolejna bramka Ishaka w europejskich pucharach budzi nadzieję i pokazuje potencjał poznańskiego klubu na arenie międzynarodowej. Dla mieszkańców Poznania, sukcesy klubowe, a zwłaszcza indywidualne osiągnięcia zawodników na miarę Ishaka, stanowią powód do dumy i budują lokalną tożsamość sportową.