
21 marca doszło do bardzo ważnego wydarzenia. Po wielu miesiącach walki z urazami Arkadiusz Milik ponownie zameldował się bowiem na murawie. Zaliczył on dziesięciominutowy występ w meczu przeciwko Sassuolo, w którym niemalże wpisał się na listę strzelców. Po zakończeniu tego meczu włoskie media dosłownie eksplodowały. Wszystko za sprawą krótkiego, ale bardzo treściwego występu Polaka.

Przez blisko dwa lata Arkadiusz Milik nie zameldował się na murawie w żadnym oficjalnym spotkaniu. Spowodowane to było licznymi urazami, które męczą go niemalże od początku kariery. Mimo to, napastnik z kraju nad Wisłą nie poddaje się w swoich dążeniach do regularnej gry.
Jego wytrwałość została nagrodzona 21 marca, kiedy to Juventus rozgrywał ligowe spotkanie z Sassuolo. W 79. minucie Luciano Spalletti zdecydował się bowiem wpuścić Milika na boisko, przerywając tym samym jego wielomiesięczną absencję. Mimo długiej przerwy w grze oraz stosunkowo małego czasu na zaprezentowanie swoich umiejętności, Polak spisał się całkiem nieźle. Był on nawet bliski zdobycia zwycięskiej bramki, od czego powstrzymała go jedynie świetna interwencja golkipera rywali.
Hurraoptymizm we Włoszech. Tak zareagowali na powrót Milika
Występ Arkadiusza Milika nie umknął uwadze dziennikarzy ze słonecznej Italii. W pomeczowych ocenach, wystawianych piłkarzom Juventusu, możemy znaleźć masę pochwał skierowanych pod adresem napastnika z kraju nad Wisłą.
"Coś zupełnie innego niż Vlahović: Polak wchodzi z impetem. Kilka zagrań i już wiadomo, że to prawdziwy środkowy napastnik. Spalletti nie powinien go wypuszczać ze swoich rąk" - napisali wyraźnie podekscytowani żurnaliści z portalu "Tutto Sport".
Podobną narrację możemy znaleźć w wielu innych włoskich portalach. Redaktorzy "Corriere Dello Sport" zwrócili szczególną uwagę na gromkie brawa, jakimi kibice przywitali powracającego po serii urazów Milika. Pisali także o świetnym strzale Polaka, który udało się powstrzymać tylko dzięki wybitnej paradzie bramkarza. Z kolei dziennikarze "Calcio Mercato" zaczęli dodatkowo sugerować, że niedawny występ Arkadiusza Milika może się okazać zupełnie nowym początkiem jego przygody ze "Starą Damą".
Faktem jest, że Arkadiusz Milik to zawodnik posiadający instynkt prawdziwego napastnika. Największym problemem Polaka są jednak namnażające się kontuzje, które dotychczas skutecznie hamowały jego rozwój sportowy. Milik ma obecnie 32 lata, co wciąż daje mu perspektywę kilku lat gry na przyzwoitym poziomie. Wszystko zależy jednak od aspektów zdrowotnych, które w przypadku tego zawodnika stanowią jedną wielką niewiadomą.
Zobacz również:
Robert Lewandowski Flick zdecydował ws. Lewandowskiego. Koniec spekulacji. Komunikat klubu
Tomasz Chabiniak- Publiczny lincz w Madrycie. Oto, jak potraktowali gwiazdorów Realu. Nagranie podbija Internet
- Marek Papszun trafił do szpitala. Ujawniają w dniu meczu z Rakowem Częstochowa



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do naspiłka nożnaJuventusSerie AArkadiusz Milik