Oskar Pietuszewski coraz śmielej poczyna sobie w wyjściowym składzie portugalskiego giganta, FC Porto. 17-letni talent zaliczył trzeci z rzędu występ w pierwszej jedenastce, tym razem w meczu 24. kolejki ligi portugalskiej przeciwko Arouce. Na murawie pojawili się również inni reprezentanci Polski: Jakub Kiwior i Jan Bednarek. Pietuszewski potrzebował zaledwie 13 sekund, by wpisać się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie fantastyczny początek spotkania. Ostatecznie FC Porto zwyciężyło 3:1, a młody Polak okazał się jednym z kluczowych zawodników.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to... To właśnie Oskar skupiał na sobie uwagę od pierwszych chwil rywalizacji. Już po kilkunastu sekundach doskonale odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Froholdta i skierował piłkę do bramki. Początkowo sędzia dopatrzył się spalonego, jednak po blisko trzyminutowej analizie VAR okazało się, że młodzieżowy reprezentant Polski miał sześć centymetrów zapasu. Co więcej, mimo bolesnego zderzenia ze słupkiem bezpośrednio po zdobyciu bramki, Pietuszewski, po krótkiej rozmowie z Janem Bednarkiem, wrócił do gry, by cieszyć się z premierowego trafienia dla FC Porto.
Druga połowa przyniosła kolejne emocje. Po trafieniu Fukui, które zatrzymało się na poprzeczce, kibice na stadionie FC Porto kilkanaście minut później nagrodzili Pietuszewskiego owacją na stojąco, gdy schodził z boiska. Niestety, w 70. minucie na trybunach zapanowała cisza po golu Djouahry z dystansu. Wynik na korzyść Porto odwrócili zmiennicy. W 87. minucie rzut karny pewnie wykorzystał William Gomes, a w ósmej minucie doliczonego czasu gry, po świetnym podaniu Jana Bednarka, wynik na 3:1 ustalił Moffi. To zwycięstwo umacnia pozycję FC Porto w ligowej tabeli.
Wydarzenia te pokazują, jak dynamicznie rozwija się kariera młodego polskiego piłkarza. Jego udane występy w silnej lidze portugalskiej, a zwłaszcza tak spektakularne wejście do drużyny, jak gol w 13. sekundzie, stanowią inspirację dla młodych adeptów futbolu w naszym regionie. Sukcesy takich zawodników jak Pietuszewski, ale także Bartosza Mazurka, który niedawno strzelił hat-tricka dla Jagiellonii, potwierdzają, że polska młodzież coraz pewniej wkracza na europejskie stadiony.