Zbliżający się wielkimi krokami koniec sezonu Pucharu Świata w skokach narciarskich nie oznacza końca emocji. Przed nami jeszcze kilka konkursów, w tym zawody w Oslo. Na liście startowej mieliśmy zobaczyć między innymi Dawida Kubackiego, jednak tuż przed rywalizacją nastąpiła niespodziewana zmiana w polskiej kadrze. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, polski skoczek nie pojedzie do Norwegii.
Pierwotnie skład reprezentacji Polski na zawody w Oslo był identyczny jak tydzień wcześniej w Lahti. Na liście widnieli: Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Piotr Żyła, Kamil Stoch oraz Kacper Tomasiak. Jednak w przeddzień kwalifikacji doszło do pilnej roszady. Polski Związek Narciarski poinformował o zastąpieniu Dawida Kubackiego przez Aleksandra Zniszczoła.
O powody tej niespodziewanej decyzji zapytany został trener polskiej kadry, Maciej Maciusiak. Szkoleniowiec w rozmowie z portalem Skijumping.pl uchylił rąbka tajemnicy, podkreślając jednak osobisty charakter sprawy. „Nastąpiła zmiana w składzie skoczków na PŚ w Oslo. Aleksander Zniszczoł zastąpi Dawida Kubackiego” – brzmiał komunikat PZN. Trener Maciusiak dodał: „W środę, w godzinach popołudniowych, otrzymałem informację od Dawida Kubackiego. To są sprawy osobiste, nie komentujemy ich więcej. Ustaliliśmy, żeby lepiej został w kraju” – powiedział lakonicznie szkoleniowiec.
Maciej Maciusiak uspokoił jednak kibiców, zaznaczając, że nie jest to koniec sezonu dla utytułowanego skoczka. „Nie jest to dla niego koniec sezonu. Dawid skakał dziś (w czwartek) w Zakopanem. Jego najbliższy start jest zaplanowany w ramach finału Pucharu Kontynentalnego” – wyjaśnił trener. Decyzja o zastąpieniu Kubackiego przez Zniszczoła wynikała z obserwacji postępów czynionych przez tego drugiego zawodnika w ostatnim czasie.
Choć zawody w Oslo odbędą się bez udziału jednego z liderów polskiej kadry, to dla mieszkańców regionu informacje o zmianach w składzie reprezentacji zawsze budzą duże zainteresowanie. Wielu fanów skoków narciarskich śledzi losy polskich skoczków, a nagłe wycofanie zawodnika tej rangi jest z pewnością tematem dyskusji i spekulacji.