Spekulacje dotyczące współpracy Igi Świątek z psycholog Darią Abramowicz powracają z nową siłą, szczególnie w momentach widocznej frustracji polskiej tenisistki na korcie. Jak jednak przekonuje Alicja Rosolska, znakomita deblistka, takie napięcie może paradoksalnie okazać się motywujące dla naszej najlepszej zawodniczki. Przywołuje ona sytuację sprzed ubiegłorocznego Wimbledonu, który zakończył się dla Świątek triumfem.
Ostatnie wydarzenia z ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Indian Wells, gdzie Iga Świątek w decydującym secie przeciwko Elinie Switolinie straciła panowanie nad emocjami, wywołały falę komentarzy. Nerwowa reakcja na komunikaty od Darii Abramowicz, w tym użycie wulgaryzmów i gorzkie stwierdzenie „Sorry, grałam na odwal się”, ponownie postawiły pod znakiem zapytania zasadność tej współpracy.
Po porażce w Indian Wells, gdzie Świątek po raz pierwszy nie dotarła przynajmniej do półfinału, presja oczekiwań wobec niej znacząco wzrosła. Alicja Rosolska w rozmowie z serwisem Sport.pl sugeruje jednak, że ten trudny moment może zadziałać na korzyść liderki rankingu WTA.
„Przed Wimbledonem było podobnie jak teraz” – przypomina Rosolska. „A gdy Iga wygrała Wimbledon, to po pierwsze bardzo się ucieszyła, że wygrała historyczny turniej, ale po drugie – że skończy się to zamieszanie, że zamknie się temat Darii, że skończą się twierdzenia, że już nie jest taka pomocna, jak wcześniej. Może teraz to wszystko Igę szczególnie zmotywuje? Mam nadzieję, że sobie z tym poradzi. Bo naprawdę smutno takie rzeczy czytać i słyszeć, jak mocno ludzie Igę i Darię obgadują.”
Niestety, sytuacji nie załagodził ojciec Igi, Tomasz Świątek, który po programie „Trzeci serwis”, gdzie omawiano relacje córki z psycholog, zareagował bardzo emocjonalnie. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, ojciec tenisistki nie krył swojego oburzenia.
Rosolska podkreśla zasługi Darii Abramowicz w dotychczasowych sukcesach Świątek. „Daria na pewno zapracowała na sukcesy Igi” – mówi. „Wiadomo, że teraz się to trochę kruszy, no ale ona też jest człowiekiem. Życzę im, żeby jeszcze się odbiły i żeby dalej to ciągnęły. Ale jeśli Iga czuje, że to już faktycznie idzie za bardzo nerwowo i że tam już jest więcej emocji niż pomocy, no to wtedy może czas faktycznie powiedzieć, że to koniec.”
Dodaje również, że wiele osób sugeruje Idze Świątek wprowadzenie zmian. „Bardzo dużo osób jej to sugeruje. Na pewno jeśli ona dojrzeje do takiego momentu, że będzie wiedziała, że przyszedł czas na zmianę, to tę zmianę zrobi.”
Warto przypomnieć, że Iga Świątek przegrała pięć kolejnych pojedynków z zawodniczkami z czołowej dziesiątki rankingu WTA. Fatalną serię postara się zatrzymać podczas turnieju w Miami Open, gdzie w drugiej rundzie zmierzy się z Magdą Linette. Jak podaje Redakcja poleca.to donosi, mecz odbędzie się w czwartek wieczorem czasu polskiego.