Poleca.to
Sport

Następca Małachowskiego coraz bliżej? Damian Rodziak z rekordem życiowym w Pucharze Europy

Damian Rodziak ustanowił nowy rekord życiowy w rzucie dyskiem podczas Pucharu Europy w Nikozji. Jego wynik daje nadzieję na sukcesy polskiej lekkoatletyki po erze Piotra Małachowskiego.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Następca Małachowskiego coraz bliżej? Damian Rodziak z rekordem życiowym w Pucharze Europy

Polski rzut dyskiem przez lata był zdominowany przez postać Piotra Małachowskiego. Po zakończeniu jego kariery, a następnie kariery Roberta Urbanka, branża lekkoatletyczna z niecierpliwością oczekuje na nowe talenty. Choć Oskar Stachnik był typowany na jednego z potencjalnych następców, coraz głośniej mówi się o młodych zawodnikach z rodziny Rodziaków. Najmłodszy z braci, Jakub, zdobył w ubiegłym roku dwa medale mistrzostw Europy U-21. Tymczasem podczas tegorocznego Pucharu Europy w rzutach w Nikozji, świetnie zaprezentował się jego starszy brat, Damian, ustanawiając nowy rekord życiowy.

Piotr Małachowski zakończył swoją bogatą karierę we wrześniu 2021 roku, a jego ostatnie dalekie rzuty plasują go w czołówce polskiej lekkoatletyki. Polski rekord w rzucie dyskiem wciąż należy do niego (71.84 m), podobnie jak cała pierwsza pięćdziesiątka najdalszych rzutów w historii polskiej lekkoatletyki, uwzględnianych przez World Athletics. Brak godnych następców jest odczuwalny, zwłaszcza że Robert Urbanek, drugi najlepszy polski dyskobol w historii, skupił się na pracy szkoleniowej.

Oskar Stachnik, który miał potencjał na przejęcie pałeczki po Małachowskim, od kilku sezonów notuje wyniki w okolicach 63 metrów, co przy zbliżającym się 28. roku życia, budzi pewne wątpliwości co do dalszego rozwoju. W tej sytuacji uwaga naturalnie kieruje się w stronę utalentowanej rodziny Rodziaków.

Damian Rodziak, wraz z młodszymi braćmi Karolem i Jakubem, trenuje w klubie Orkan Września. Jakub, osiemnastolatek, w ubiegłym roku zdobył dwa medale na Mistrzostwach Europy U-20 w Tampere – brąz w pchnięciu kulą i srebro w rzucie dyskiem, ustanawiając przy tym rekord życiowy 62.90 m. Wcześniej, rok przedtem, zdobył złoto Mistrzostw Europy U-18 w Bańskiej Bystrzycy.

Damian, który utorował drogę młodszym braciom, w zeszłym roku po raz pierwszy przekroczył granicę 60 metrów, a na Mistrzostwach Polski zdobył srebrny medal, przegrywając jedynie z Oskarem Stachnikiem. Podczas tegorocznego Pucharu Europy w rzutach w Nikozji, obie nadzieje polskiego rzutu dyskiem, Damian Rodziak i Oskar Stachnik, znaleźli się w słabszej grupie B, decydującej o przydziale na podstawie rekordów życiowych. Stachnik uzyskał 59.34 m, podczas gdy Rodziak przez długi czas notował 59.44 m.

Jednak w piątej kolejce Damian Rodziak posłał dysk na odległość równych 62 metrów, co stanowi nowy rekord życiowy i znakomity początek sezonu. Jest to 21. wynik w historii polskiej lekkoatletyki. Aby myśleć o europejskich czempionatach, Polacy muszą osiągnąć minimum PZLA 63.50 m lub europejskie 65.50 m, mając na to czas do 26 lipca.

W silniejszej grupie A zawodów, zwyciężył Niemiec Steven Richter z wynikiem 67.29 m, aktualny młodzieżowy mistrz Europy. Ostatecznie Damian Rodziak zajął siódme miejsce, a Oskar Stachnik trzynaste.

Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sukces Damiana Rodziaka jest ważną informacją dla mieszkańców regionu, zwłaszcza dla tych z Wielkopolski, skąd pochodzi zawodnik. Pokazuje to, że w mniejszych miejscowościach wciąż rodzą się talenty sportowe, które mogą w przyszłości nawiązać do sukcesów największych polskich lekkoatletów. To również motywacja dla młodych sportowców z okolicy, by podążać za marzeniami i ciężko pracować na treningach.

Udostępnij:

Powiązane wiadomości