
Influencerka Natsu dopiero zaczyna swoją przygodę z "Tańcem z Gwiazdami", a już znalazła się w centrum gorącej dyskusji. Wszystko przez wyjątkowo surową ocenę Iwony Pavlović, która przyznała jej zaledwie dwa punkty za niedzielne show. Jurorka po programie wytłumaczyła, dlaczego zdecydowała się na tak niską notę. Nie gryzła się przy tym w język.

Natalia "Natsu" Kaczmarczyk szerokiej publiczności dała się poznać nie tylko dzięki działalności w mediach społecznościowych, ale także poprzez udział w galach freak fightowych. W ostatnich latach trzykrotnie miała okazję zaprezentować się w klatce, a w debiucie pokonała Lexy Chaplin. Walki w oktagonie były dla niej dużym wyzwaniem, jednak influencerka wielokrotnie podkreślała, że lubi wychodzić poza swoją strefę komfortu i próbować nowych rzeczy.
Tym razem postanowiła zrobić coś zupełnie innego. Natsu przyjęła zaproszenie do programu "Taniec z Gwiazdami", gdzie musi zmierzyć się z zupełnie nową dla siebie dziedziną - tańcem towarzyskim. Jej partnerem na parkiecie został doświadczony tancerz Wojciech Kucina. Para od początku wzbudza duże zainteresowanie widzów, którzy z ciekawością obserwują, jak influencerka radzi sobie w świecie wymagających choreografii i ocen jurorów.
Gwiazdor FAME MMA zatrzymany na lotnisku. Niedawno uciekł z Polski
Natsu "zmiażdżona" przez Iwonę Pavlović. Jurorka wytłumaczyła niską notę za niedzielny występ freak fighterki
W niedzielnym odcinku programu Natsu i Wojciech Kucina zaprezentowali tango. Występ wywołał sporo emocji, szczególnie za sprawą bardzo surowej oceny Iwony Pavlović. Jurorka przyznała influencerce zaledwie dwa punkty, co jest niezwykle rzadką sytuacją w programie. W efekcie para zdobyła łącznie tylko 19 punktów. "Ja nie jestem pewna, czy ty tańczyłaś tango. Ani nie miałaś ładnej, ustawionej sylwetki, ani kontaktu z Wojciechem. (...) Trochę jak na wybiegu, trochę jak na pikniku, trochę sexy. Musisz popracować nad opanowaniem siebie. (...) Ja widzę autentycznie, że ledwo co idziesz" - stwierdziła "Czarna Mamba".
Po emisji programu jurorka została zapytana przez dziennikarza Kozaczka, czy tak niska nota była rzeczywiście konieczna. Pavlović wyjaśniła, że jej zdaniem była w pełni uzasadniona. Podkreśliła przy tym, że Natsu jest "piękną dziewczyną" o nietypowej urodzie, która świetnie się prezentuje przed kamerą, ale na parkiecie brakuje jej tanecznej koordynacji. "Mam wrażenie, że ona idzie prawą ręką i prawą nogą. Taka jest nieskoordynowana w tym ruchu" - stwierdziła.
Jurorka dodała również, że w zaprezentowanej choreografii było niewiele prawdziwego tanga, a Wojciech Kucina musiał "ratować" występ efektownymi elementami i przenoszeniami. Jej zdaniem influencerka wykonywała niewiele kroków, a momentami nawet nie była ustawiona jak do tańców standardowych. "Ona sobie tak po prostu prywatnie stała. I moim zdaniem, jednak inni robili więcej kroków w danym tańcu i nawet jak gorzej to coś tam robili. (...) Ja bym chciała tylko żeby ta ocena bardziej ją zmobilizowała. Żeby nie przycisnęła jej, że jest słaba. Bo ja uważam, że gdzieś tam drzemie potencjał. Ona musi chyba jakoś psychicznie to ogarnąć" - podsumowała doświadczona jurorka i tancerka.
Zobacz również:
Sportowe życie Nie do wiary, ogromna wpadka Fabijańskiego w "Tańcu z Gwiazdami". Jury było bezlitosne
Patryk Górski


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasTaniec z gwiazdamiIwona PavlovićNatsuWojciech Kucina