Reprezentant Polski, Nicola Zalewski, rozegrał pełne 90 minut w półfinałowym meczu Pucharu Włoch pomiędzy Lazio Rzym a Atalantą Bergamo, który zakończył się remisem 2:2. Pomimo długiego pobytu na boisku, jego występ został oceniony przez włoską prasę jako poniżej oczekiwań.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, podczas gdy portal "flashscore" ocenił Zalewskiego na 6,6 w dziesięciostopniowej skali, inne włoskie media okazały się znacznie bardziej surowe. Większość z nich przyznała Polakowi notę 5,5, wskazując na jego niską aktywność i problemy z kreowaniem zagrożenia pod bramką rywali.
Portal "calciomercato" wprost stwierdził, że Nicola Zalewski był "mało aktywny", nie potrafił poradzić sobie z obroną przeciwnika i nie stworzył zagrożenia. Podobne zdanie wyrazili dziennikarze włoskiego Eurosportu, określając go jako "jednego z najsłabszych w swoim zespole" i "praktycznie niewidocznego na boisku". "Tuttomercatoweb.com" dodało, że zawodnik wypadł mniej błyskotliwie niż zazwyczaj i "prawie w ogóle nie stwarzał zagrożenia pod bramką rywali".
Rewanżowe spotkanie pomiędzy Lazio a Atalantą, decydujące o awansie do finału Pucharu Włoch, zaplanowano na 22 kwietnia. Zanim jednak do niego dojdzie, klub z Bergamo zmierzy się z Udinese w rozgrywkach ligowych, a następnie podejmie Bayern Monachium w Lidze Mistrzów.
Dla mieszkańców naszego regionu, losy polskich piłkarzy grających w czołowych europejskich ligach są zawsze interesującym tematem. Wyniki i oceny takie jak te dotyczące Nicolę Zalewskiego, pokazują, jak dużą presję i konkurencję odczuwają zawodnicy na tym poziomie. Sukcesy i porażki naszych reprezentantów budzą emocje i są przedmiotem dyskusji, a ich występy śledzone są z uwagą przez kibiców w całej Polsce.