Ołeksandr Usyk, ukraiński mistrz świata wagi ciężkiej, wzbudził kontrowersje swoimi planami na zakończenie kariery. Wśród potencjalnych przeciwników wymienił legendę kickboxingu Rico Verhoevena oraz zaproponował trzecią walkę z Tysonem Furym, całkowicie pomijając tym samym swojego obowiązkowego pretendenta, Agita Kabayela. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, decyzja ta wywołała ostrą reakcję niemieckiego pięściarza.
Agit Kabayel, obecny tymczasowy mistrz świata WBC, wyraził swoje oburzenie w wywiadzie dla RTL/ntv i sport.de. Niemiec, który w ostatnim pojedynku pokonał przed czasem Polaka Damiana Knybę, czuje się zlekceważony. Jego zdaniem, Usyk, decydując się na walki z mniej wymagającymi przeciwnikami lub rewanże, „depcze swoje własne dziedzictwo” i stawia pieniądze ponad sportowe ambicje.
„To po prostu wstyd. W ten sport wkłada się ciężką pracę, a potem wszystko zostaje zdeptane” – skomentował Kabayel, podkreślając, że sam w imponującym stylu pokonał groźnych rywali, takich jak Arsłanbek Machmudow, Frank Sanchez czy Zhilei Zhang. Niemiecki pięściarz nie kryje rozczarowania postawą Usyka, który, jego zdaniem, powinien skupić się na obowiązkowej obronie pasa z numerem jeden w rankingu WBC.
Kabayel wyraził również wątpliwość co do reakcji federacji WBC, sugerując, że często działa ona na korzyść obecnych mistrzów. „Będę ciekaw, jak WBC zareaguje na wywiad z Usykiem. Choć historia uczy nas, że zawsze działali na korzyść mistrza” – dodał z goryczą.
Sytuacja ta jest szczególnie istotna dla polskiego środowiska bokserskiego, które z uwagą śledzi kariery naszych rodaków walczących na światowych ringach. Wypowiedź Kabayela rzuca nowe światło na dynamikę w wadze ciężkiej i potencjalne przyszłe zestawienia, które mogą mieć wpływ również na pozycję polskich pięściarzy w rankingach.