Reprezentacja Polski stoi przed kluczowym wyzwaniem w postaci półfinałowego meczu barażowego do mistrzostw świata. Biało-Czerwoni zmierzą się z Albanią, a stery drużyny od sześciu spotkań dzierży Jan Urban. Jak się okazuje, na fotelu selekcjonera mógł zasiąść niemiecki szkoleniowiec, który otrzymał propozycję od Polskiego Związku Piłki Nożnej, ale ostatecznie jej nie przyjął.
Wszystko wskazuje na to, że po odejściu Michała Probierza, stanowisko selekcjonera mógł objąć Kosta Runjaić. Niemiecki trener, który z sukcesami prowadził Pogoń Szczecin (2017-2022) i Legię Warszawa (2022-2024), a obecnie jest szkoleniowcem włoskiego Udinese Calcio, ujawnił, że otrzymał "bardzo konkretną propozycję" od polskiej federacji.
Jednakże, jak zdradził dziennikarz Piotr Dumanowski, Runjaić odmówił, argumentując, że "ma inne charaktery z osobami na szczycie". Sugeruje to potencjalne problemy z komunikacją lub odmienne wizje współpracy z władzami PZPN. Spekuluje się, że mogło to być nawiązanie do niejasnych sytuacji lub afer, w które zamieszani byli przedstawiciele związku, być może nawet bezpośrednio wskazując na prezesa Cezarego Kuleszy.
Mimo braku objęcia reprezentacji Polski, Kosta Runjaić darzy nasz kraj dużym szacunkiem. Wielokrotnie podkreślał, że Polska jest jego drugim domem i uwielbia tu wracać. Docenia rozwój kraju i jego mieszkańców, obserwując go z perspektywy swojej pracy we Włoszech.
Aktualnie 54-latek z powodzeniem prowadzi Udinese, które zajmuje 10. miejsce w tabeli Serie A, a w jego zespole występują Polacy Jakub Piotrowski i Adam Buksa. Choć rozstanie z polską ligą mogło pozostawić pewien niedosyt, jego pozytywne odczucia wobec Polski pozostają niezmienne.
Ta sytuacja pokazuje, jak blisko reprezentacja była innego selekcjonera i jakie czynniki mogą wpływać na tak ważne decyzje w polskiej piłce nożnej. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wybór obecnego szkoleniowca i wcześniejsze propozycje pokazują, jak dynamiczna jest sytuacja w polskiej kadrze narodowej.