
Oskar Pietuszewski nie przestaje błyszczeć. W niedzielny wieczór 17-letni Polak strzelił kolejnego gola w barwach FC Porto, przyczyniając się do wygranej gospodarzy 3:0. Niestety na początku drugiej połowy opuścił boisko ze skwaszoną miną. Najnowsze informacje ws. stanu jego zdrowia przekazał sam trener Francesco Farioli.

W ostatnich dniach nazwisko Oskara Pietuszewskiego nie znika z nagłówków portali i gazet. Zarówno tych w Polsce, jak i Portugalii. Nic dziwnego, skoro 17-letni wychowanek Jagiellonii wkręcił w ziemię Nicolasa Otamendiego i strzelił ikonicznego wręcz gola przeciwko Benfice na wyjeździe (2:2).
W niedzielę 15 marca nasz rodak wystąpił w kolejnym ligowym meczu, od pierwszej minuty. Tym razem Porto na własnym stadionie zmierzyło się z Moreirense. Gospodarze triumfowali 3:0, Pietuszewski zdobył drugą z bramek, popisując się technicznym uderzeniem z obrębu pola karnego.
Oto najnowsze wieści ws. zdrowia Pietuszewskiego. Trener Porto potwierdza
Gdyby 17-latek wykorzystał wszystkie dogodne sytuacje wczorajszego wieczoru, spokojnie mógłby zanotować hat-tricka. Ostatecznie strzelił trzeciego gola w barwach ekipy "Smoków". W 55. minucie nagle kamery pokazały młodego skrzydłowego, który usiadł na murawie. Chwilę później zszedł z boiska, a jego miejsce zajął Victor Froholdt.
Na ławkę rezerwowych Pietuszewski zmierzał z niepokojem wypisanym na twarzy. Kontuzja w takim momencie, kiedy jest w kapitalnej formie, tuż przed potencjalnym powołaniem do reprezentacji Polski, byłaby istnym dramatem.
Głos ws. Polaka na pomeczowej konferencji prasowej zabrał Francesco Farioli. Ze słów trenera FC Porto wynika, że nie powinniśmy mieć powodów do obaw. - Oskar złapał ostatnio wirusa, nie był w pełni sił, a w przerwie znów miał problemy. Pepe miał skurcze, a Martim [Fernandes] odczuwał lekki ból, nie spodziewam się niczego poważnego - podsumował szkoleniowiec, wypowiadając się o urazach poszczególnych zawodników.
Zobacz również:
La Liga Prezes Barcelony w wielkich emocjach, koniec walki. Padło nazwisko Flicka
Tomasz ChabiniakMożna więc przypuszczać, że zmiana Pietuszewskiego była tylko zachowawcza. Oprócz tego Farioli wypowiadał się o 17-latku w samych superlatywach, a przy okazji wykluczył jego transfer w najbliższej przyszłości.
- Dopiero co do nas dołączył, musimy dać mu spokój, będzie miał czas na zmianę klubu. Wszystkie bramki strzelili młodzi zawodnicy. Gramy z wieloma interesującymi, młodymi zawodnikami, którzy mają przed sobą świetlaną przyszłość, jeśli zachowają tę samą mentalność, szybkość i intensywność. Najważniejsze jest, abyśmy byli bardzo spokojni i skoncentrowani. Pod tym względem Oskar również jest znakomity. Ma wsparcie Kiwiora i Bednarka, którzy pomagają mu zachować równowagę. Pietuszewski stoi u progu wielkiej kariery. Jeśli chodzi o transfery, to mamy na to czas, ale nie ma wątpliwości, że Oskar zostanie tutaj, aby pomóc nam poprawić wyniki w przyszłym sezonie - zaznaczył.
Lista powołań na baraże ma zostać ogłoszona w piątek 20 marca.
Zobacz również:
Ekstraklasa Mężczyzn Polski siatkarz po latach wybrał inny kraj. Pojawił się komunikat
Katarzyna Koprowicz- Przełomowy sezon Aleksandry Gryki. Na tym nie koniec, jasny sygnał dla Lavariniego
- Wielka niespodzianka po PŚ w Oslo. Tyle Norwegowie muszą zapłacić Polakom



Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nasDołącz do nasreprezentacja PolskiFC PortoOskar Pietuszewski