Niespodziewane problemy zdrowotne mogą wpłynąć na plany Szymona Marciniaka związane z nadchodzącymi mistrzostwami świata. Polski arbiter, który miał poprowadzić spotkanie Ligi Mistrzów pomiędzy Liverpoolem a Galatasaray na Anfield, ostatecznie musiał zrezygnować z roli sędziego głównego z powodu problemów z plecami. Zastąpił go Paweł Raczkowski, a sam Marciniak pełnił funkcję sędziego technicznego.
Zmiana ta budzi niepokój, zwłaszcza w kontekście zbliżającego się, kilkudniowego szkolenia dla sędziów, które ma wyłonić arbitrów na mundial. Marciniak, jako przedstawiciel UEFA, miał uczestniczyć w pierwszej grupie szkoleniowej w dniach 24-27 marca. Obecna sytuacja zdrowotna stawia pod znakiem zapytania jego dyspozycyjność, zarówno do najbliższych meczów PKO BP Ekstraklasy, jak i do kluczowego zgrupowania przygotowującego do najważniejszej piłkarskiej imprezy na świecie.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, powrót Szymona Marciniaka do sędziowania był postrzegany jako sygnał poprawy jego stanu zdrowia. Jednak niedawna sytuacja z meczu na Anfield pokazuje, że problemy mogą być poważniejsze, niż początkowo zakładano. Szczegółowe badania, którym podda się polski arbiter po powrocie do kraju, będą kluczowe dla dalszych decyzji dotyczących jego kariery w najbliższym czasie.
Wielu kibiców z Polski z niecierpliwością oczekuje na rozwój wydarzeń, mając nadzieję, że niedawna zmiana arbitra była jedynie środkiem zapobiegawczym, a nie zapowiedzią poważniejszych problemów zdrowotnych, które mogłyby wykluczyć naszego najlepszego sędziego z udziału w mundialu. Informacje o podziale sędziów na grupy szkoleniowe oraz harmonogramie pojawiły się na blogu law5-theref.blogspot.com.