Turniej WTA 1000 w Miami wkracza w decydującą fazę, niestety bez udziału Polek. Zaplanowane na poniedziałek spotkania czwartej rundy miały wyłonić potencjalne rywalki dla światowej numer jeden, Aryny Sabalenki. Wśród nich mogła znaleźć się Jelena Ostapenko, z którą Białorusinka mogła zmierzyć się w ćwierćfinale. Niestety dla fanów, szansa na powtórzenie ubiegłorocznego finału zmaganiach w Stuttgarcie, gdzie Łotyszka po raz pierwszy pokonała Sabalenkę, przepadła.
Przed rozpoczęciem czwartej rundy kibice mieli nadzieję na emocjonujące starcie między Sabalenką a Ostapenko. Ich ostatnia konfrontacja w finale WTA 500 w Stuttgarcie zapisała się w pamięci fanów, gdy Ostapenko po raz pierwszy w karierze pokonała tenisistkę z Mińska. Dla Sabalenki była to czwarta przegrana w finale tej imprezy, co z pewnością potęgowało jej frustrację.
Aby doszło do tego potencjalnego rewanżu, obie zawodniczki musiały najpierw pokonać swoje przeciwniczki. Jelena Ostapenko stanęła przed trudnym zadaniem, mierząc się z Amerykanką Hailey Baptiste, która wcześniej wyeliminowała takie zawodniczki jak Elina Switolina i Ludmiła Samsonowa. Zwycięstwo Baptiste nad trzecią rozstawioną zawodniczką z rzędu było już przesądzone zanim jeszcze na kort wyszła Aryna Sabalenka.
Mecz pomiędzy Hailey Baptiste a Jeleną Ostapenko rozpoczął się od zaciętej walki o każdy gem. Choć Łotyszka miała szanse na przełamanie już w pierwszym gemie, to Baptiste zdołała utrzymać swoje podanie. Przełom nastąpił w czwartym gemie, kiedy Amerykanka wyszła na prowadzenie 3:1. Mimo prób Ostapenko, która walczyła do samego końca, broniąc nawet piłek meczowych, Baptiste ostatecznie zwyciężyła 6:3 w pierwszym secie.
Druga partia również przyniosła zaciętą rywalizację. Ostapenko próbowała odzyskać inicjatywę, tworząc sobie trzy break pointy przy stanie 3:1. Jednak Baptiste po raz kolejny pokazała odporność psychiczną i utrzymała podanie. Kluczowy moment nastąpił w siódmym gemie, kiedy to Amerykanka zdobyła przełamanie, mimo że Ostapenko prowadziła 30-15. Ostatecznie Hailey Baptiste przypieczętowała swoje zwycięstwo wynikiem 6:4, meldując się w ćwierćfinale turnieju WTA 1000 w Miami.
Tym samym to właśnie Amerykanka, 45. rakieta świata, zmierzy się w kolejnej fazie z liderką rankingu, Aryną Sabalenką. Baptiste udowodniła już swoją wartość, pokonując w poprzednich rundach silne rywalki, a w Indian Wells potrafiła urwać seta Jelenie Rybakinie, co świadczy o jej potencjale w starciach z czołówką.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, wynik ten oznacza, że nie zobaczymy w Miami rewanżu za finał zeszłorocznego turnieju w Stuttgarcie. Mimo że Miami nie jest miastem bezpośrednio związanym z naszym regionem, sukcesy i porażki światowych gwiazd tenisa śledzone są z zainteresowaniem przez wielu naszych czytelników, pasjonujących się tym sportem. Oczekiwania na starcia z udziałem najlepszych zawodniczek świata zawsze budzą emocje i dostarczają tematów do dyskusji.
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić na bieżąco.