Poleca.to
Sport

Niespodzianki w Oslo: Polacy poza czołówką, Słoweniec Domen Prevc poniósł klęskę!

Kamil Stoch i Paweł Wąsek odpadli w kwalifikacjach, a Kacper Tomasiak zajął 22. miejsce w konkursie Pucharu Świata w Oslo. Niespodziewany triumf odniósł Gregor Deschwanden. Rozczarowanie spotkało Domena Prevca, który nie awansował do drugiej serii.

Wsparcie AI. Ten materiał został opracowany przy wsparciu narzędzi sztucznej inteligencji, a następnie zweryfikowany i zatwierdzony przez redakcję poleca.to.
Niespodzianki w Oslo: Polacy poza czołówką, Słoweniec Domen Prevc poniósł klęskę!

Skocznia Holmenkollbakken w Oslo po raz kolejny udowodniła swoją nieprzewidywalność. W piątkowych kwalifikacjach do zawodów Pucharu Świata rozczarowali Kamil Stoch i Paweł Wąsek, którzy nie zdołali awansować do konkursu. W sobotnich zmaganiach Polskę reprezentowało czterech skoczków, z których najlepszy okazał się Kacper Tomasiak, ale jego pozycja nie była wysoka. Swój osobisty dramat przeżył Domen Prevc, który po problemach z wiatrem zakończył swój występ już na 117. metrze. Zwycięzcą zawodów został Gregor Deschwanden.

Kamil Stoch, który w przeszłości wielokrotnie wyrażał swoje negatywne opinie o skoczni w Oslo, mówiąc nawet o potrzebie jej wysadzenia, ponownie nie poradził sobie z norweską areną. W kwalifikacjach zajął 60. miejsce, co oznaczało brak awansu do konkursu. Podobnie jak on, przez sito kwalifikacyjne nie przeszedł Paweł Wąsek.

W sobotnim konkursie ostatecznie wystartowało czterech reprezentantów Polski: Kacper Tomasiak, Piotr Żyła, Maciej Kot oraz powracający do Pucharu Świata Aleksander Zniszczoł, który zastąpił w składzie Dawida Kubackiego. Niestety, żaden z nich nie nawiązał walki o najwyższe lokaty.

Aleksander Zniszczoł osiągnął 122,5 metra, co okazało się niewystarczające do awansu do drugiej serii. Maciej Kot skoczył dwa metry dalej, ale jego nota była niższa. Piotr Żyła uzyskał zaledwie 117,5 metra, co definitywnie przekreśliło jego szanse na kontynuowanie zmagań.

Jedynym Polakiem, który zdołał awansować do drugiej serii, był Kacper Tomasiak. Jego skok na odległość 124,5 metra z obniżonego rozbiegu dał mu ósmą pozycję po pierwszej serii. Niestety, w drugiej serii Polak uzyskał 119 metrów, co spowodowało znaczący spadek w klasyfikacji końcowej.

Jak to często bywa w Oslo, zmienne warunki atmosferyczne odegrały kluczową rolę. Wiatr pokrzyżował plany wielu zawodnikom, w tym Domenowi Prevca. Słoweniec po wyjściu z progu otrzymał podmuch, który spowodował problemy z lądowaniem na 117. metrze i tym samym uniemożliwił mu awans do drugiej serii.

Druga seria konkursu obfitowała w zmiany. Po dobrej próbie Anze Laniska, warunki na skoczni zaczęły się pogarszać. Kevin Bickner zdołał wykorzystać chwilową poprawę i poszybował na 129,5 metra. Maciej Kot skoczył 117,5 metra, co oznaczało spadek w klasyfikacji. Kacper Tomasiak, mimo korzystnych teoretycznie warunków, uzyskał 119 metrów, co również skutkowało obniżeniem jego pozycji.

O końcowe zwycięstwo walczyli Naoki Nakamura i Gregor Deschwanden. Japończyk skoczył 129 metrów, ale Szwajcar, który ma polskie korzenie (jego żona pochodzi z Polski), pokonał go skokiem na 130,5 metra, co zapewniło mu pierwsze w karierze zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata. Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, dla wielu kibiców w Polsce, którzy śledzą losy skoczków narciarskich, wyniki z Oslo mogą być rozczarowujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę potencjał naszych zawodników. Niemniej jednak, zwycięstwo Deschwandena, który ma związki z Polską, jest pozytywnym akcentem dla części polskich fanów.

Wyniki sobotniego konkursu indywidualnego w Oslo:

1. Gregor Deschwanden - 263.1 pkt

2. Maximilian Ortner - 261.7 pkt

3. Naoki Nakamura - 251.7 pkt

...

22. Kacper Tomasiak - 223.3 pkt

25. Maciej Kot - 218.1 pkt

32. Aleksander Zniszczoł - 110.3 pkt

46. Piotr Żyła - 100.8 pkt

Udostępnij:

Powiązane wiadomości