Turniej WTA 1000 w Indian Wells przyniósł nieoczekiwane emocje i rozczarowanie dla fanów Coco Gauff. Amerykańska tenisistka, czwarta rakieta świata, musiała przedwcześnie zakończyć swój mecz w 1/16 finału z powodu kontuzji. Sytuacja ta wywołała spore poruszenie, a sama zawodniczka zwróciła się do kibiców z osobistym komunikatem.
Spotkanie z Alexandrą Ealą, znacznie niżej notowaną zawodniczką, rozpoczęło się dla Gauff fatalnie. Pierwszego seta przegrała gładko 2:6. W trakcie przerwy między setami udzielono jej pomocy medycznej, a na lewej ręce pojawił się duży opatrunek. Mimo starań, problemy zdrowotne nie ustąpiły, a przy stanie 0:2 w drugim secie Amerykanka zmuszona była poddać mecz.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, Coco Gauff opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym przeprosiła fanów za zakończenie rywalizacji w taki sposób. Wyjaśniła, że poczuła nagły, nieznany ból w lewym ramieniu już w drugim gemie meczu. Choć próbowała walczyć, ból narastał, co skłoniło ją do podjęcia trudnej decyzji o kreczu, czego praktycznie nigdy nie robi.
„Jutro będę miała rezonans magnetyczny, żeby zobaczyć, co się dzieje. Ale będzie dobrze” – uspokoiła swoich fanów, życząc jednocześnie powodzenia Alexandrze Eali. Podkreśliła również, że dzielenie kortu z Filipinką zawsze jest dla niej przyjemnością.
Krecz Gauff oznacza awans dla Eali do 1/8 finału turnieju, gdzie zmierzy się z Lindą Noskovą. Dla Coco Gauff oznacza to konieczność poddania się leczeniu i rehabilitacji, a także potencjalne spadki w rankingu WTA, z którego niedawno wypadła poza pierwszą trójkę.
Wielu mieszkańców naszego regionu śledzi zmagania światowej czołówki tenisa, w tym występy Coco Gauff. Jej kontuzja i przedwczesne odpadnięcie z prestiżowego turnieju w Indian Wells to z pewnością smutna wiadomość dla polskich fanów tego sportu, którzy liczyli na jej dalsze sukcesy w tym sezonie.