Po igrzyskach olimpijskich norweskie skoki narciarskie mężczyzn przeżywają kolejne trudne chwile. Po rozczarowujących wynikach olimpijskich, powrót do rywalizacji w Pucharze Świata przyniósł kolejne problemy. Już podczas kwalifikacji do zawodów w Bad Mitterndorf zdyskwalifikowano dwóch zawodników, a jeden z nich, Benjamin Oestvold, otrzymał dodatkowo czerwoną kartkę.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, sytuacja norweskich skoczków jest trudna od prawie roku, kiedy to podczas mistrzostw świata w Trondheim ujawniono przypadki nielegalnego modyfikowania kombinezonów. Choć największe gwiazdy wróciły do rywalizacji w sezonie 2025/26, ich forma nadal pozostawia wiele do życzenia, o czym świadczy brak indywidualnych medali olimpijskich.
Problemy nie ominęły również zawodów Pucharu Świata. Podczas kwalifikacji w Bad Mitterndorf kontrolę sprzętu oblał Andreas Langmo, który przez to nie pojawił się na starcie. Drugim zdyskwalifikowanym zawodnikiem był Benjamin Oestvold. 25-latek, oprócz wykluczenia z zawodów, otrzymał czerwoną kartkę, co oznacza, że nie będzie mógł wystartować również w przyszłotygodniowych zawodach w Lahti. Ponadto, Norwegowie nie będą mogli powołać na jego miejsce innego reprezentanta.
Sytuację skomentował Sandro Pertile, szef Pucharu Świata. Jego zdaniem, po głównych imprezach sezonu zawodnicy mogą być rozprężeni i nie przykładać wystarczającej uwagi do szczegółów, co może prowadzić do przekroczenia dopuszczalnych norm. Podkreślił jednak, że takie sytuacje są częścią sportowej rywalizacji. Przypomniano, że nie jest to pierwszy przypadek czerwonej kartki w tym sezonie – podobną karę otrzymał wcześniej Timi Zajc podczas Turnieju Czterech Skoczni.
Wydarzenia te pokazują, że w Austrii nie ma taryfy ulgowej dla naruszeń przepisów. Zawodnicy uczestniczący w konkursie muszą zachować szczególną ostrożność. Rozpoczęcie zmagań zaplanowano na godzinę 13:30.