Wielkie zmiany wiszą w powietrzu nad tarnowskim żużlem. Jak wynika z naszych informacji, Unia Tarnów zmierza ku upadkowi i prawdopodobnie zostanie wykreślona z rozgrywek ligowych już w sezonie 2026. Obecne władze klubu, mimo ogromnych problemów finansowych i zaległości wobec zawodników sięgających blisko trzech miesięcy, milczą w tej sprawie.
Nie oznacza to jednak końca żużla w Tarnowie. Już teraz pojawiają się głosy o budowie zupełnie nowego klubu, który miałby wystartować w lidze w 2027 roku. Wiele wskazuje na to, że za tym projektem stać będzie Michał Radaszkiewicz, znany sponsor Motoru Lublin, który wspiera również kilku indywidualnych zawodników.
Artur Lewandowski, który jeszcze niedawno był twarzą ratowania Unii, wycofał się z wszelkich działań związanych z klubem. Podobnie zachowuje się większościowy udziałowiec, Jacek Pocięgiel, który przyznaje, że bez Lewandowskiego nadzieje na ratunek są niewielkie.
Nadzieja na start Unii w sezonie 2026 rozwiała się na dobre po wkroczeniu CBA do klubu i zabezpieczeniu dokumentacji. Pomimo wcześniejszych deklaracji biznesmena Michała Radaszkiewicza, zabrakło porozumienia między stronami, a obecne władze nie były skłonne oddać klubu za symboliczną złotówkę.
Jednakże, aby żużel nie zniknął całkowicie z Tarnowa, trwają prace nad powrotem drużyny do ligi w 2027 roku. Już w tym sezonie na tarnowskim torze w Mościcach zobaczymy szkółkę żużlową Janusza Kołodzieja, która zgłosiła swój akces do startu w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów. Legendarny zawodnik Unii chce w ten sposób podtrzymać ducha żużla w mieście.
Michał Radaszkiewicz, który obecnie jest sponsorem Motoru Lublin i indywidualnych zawodników, takich jak Mateusz Szczepaniak czy Radosław Kowalski, już pracuje nad powołaniem nowego klubu. Projekt zakłada start bez długów i budowanie wiarygodności od podstaw. Radaszkiewicz zapowiada, że będzie walczył o odzyskanie zaległych pieniędzy od klubu.
Według naszych ustaleń, Radaszkiewicz jest gotów zainwestować znaczące środki w nowy projekt. Szacuje się, że jego obecne wsparcie dla żużlowców wynosi około miliona złotych rocznie. Nowy sponsor chce stworzyć pozytywną atmosferę wokół klubu, która od lat była nadszarpnięta licznymi kontrowersjami, w tym informacjami o rzekomych porozumieniach oddłużeniowych z zawodnikami, których gwarantem miała być firma o wątpliwej kondycji finansowej.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, mimo problemów finansowych i organizacyjnych Unii Tarnów, istnienie nowego klubu od 2027 roku wydaje się coraz bardziej realne. Jest to dobra wiadomość dla kibiców z Tarnowa, którzy mogą liczyć na powrót żużla na wysoki poziomie.
Redakcja poleca.to donosi, że wielu mieszkańców naszego regionu interesuje się rozwojem sytuacji w Tarnowie, zwłaszcza w kontekście potencjalnego powrotu klubu do rozgrywek ligowych. Dla tych, którzy śledzą losy tej dyscypliny sportu, jest to wiadomość o dużym znaczeniu, która może wpłynąć na krajobraz żużlowy w całej Polsce.