Naomi Osaka, była liderka światowego rankingu tenisowego, po ponad miesięcznej przerwie powróciła do rywalizacji na twardych kortach w Indian Wells. Jej pierwszy mecz po przerwie macierzyńskiej, przeciwko Victorii Jimenez Kasintsevie, dostarczył wielu emocji i pokazał, że pomimo problemów zdrowotnych, Japonka nadal potrafi walczyć o zwycięstwo.
Początek spotkania nie zapowiadał jednak łatwej przeprawy. Osaka, która w przeszłości zmagała się z kontuzjami, co skutkowało przedwczesnymi zakończeniami udziału w turniejach, rozpoczęła pierwszego seta od dwóch strat serwisów. Rywalka objęła prowadzenie 4:0, co mogło wywołać nerwowość w sztabie szkoleniowym, w tym u trenera Tomasza Wiktorowskiego. Jednak Japonka zdołała odwrócić losy seta, doprowadzając do stanu 5:5, a ostatecznie wygrywając pierwszą partię 7:5.
Druga odsłona meczu przebiegła już pod dyktando byłej liderki rankingu WTA. Osaka, w pełni koncentracji, oddała przeciwniczce zaledwie dwa gemy, pieczętując zwycięstwo 6:2 po 88 minutach gry. Ten wynik zapewnił jej awans do 1/16 finału turnieju.
Po meczu Naomi Osaka nie ukrywała swoich emocji i odniosła się do trudnego okresu związanego z problemami zdrowotnymi. "Każdego roku czuję, jak to zaczyna się dziać. Byłam po prostu bardzo rozczarowana samą sobą, a potem, jak na ironię, podczas treningu doznałam kontuzji. Nabawiłam się kolejnego urazu" – przyznała Japonka, podkreślając swoją wdzięczność za możliwość powrotu na kort.
Jak dowiedział się lokalny portal poleca.to, przyszłość współpracy Osaki z polskim szkoleniowcem Tomaszem Wiktorowskim jest przedmiotem spekulacji. Według doniesień medialnych, ich umowa obowiązywała do turnieju w Indian Wells, a po jego zakończeniu ma nastąpić weryfikacja dalszych planów.
W kolejnej rundzie turnieju Indian Wells, Naomi Osaka zmierzy się z Camilą Osorio.